- W tym roku pod Giewont ma przyjechać sporo turystów. Właściwie już od dwóch, trzech tygodni widzimy ponad 70 procent obłożenia, co zważywszy na ciągle rosnącą tkankę ilości miejsc noclegowych na Podhalu, jest bardzo znaczącym i przeliczalnym sukcesem – ocenia Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej.
W trakcie tegorocznej majówki turystów będzie jednak zdecydowanie mniej niż w poprzednich latach.
- Ta krótka majówka nie pozwala na dwie, a czasem trzy i nawet cztery rotacje gości. Te bardzo długie weekendy powodowały, że goście przyjeżdżali na dwie, trzy doby z pięciu, z sześciu, czasem i z dziewięciu. W związku z tym mieliśmy takie mikroturnusy. W tym roku ich nie będzie - dodaje.
Liczba gości pod Giewontem zależy też od pogody. Jeśli prognozy będą sprzyjać, rezerwacje mogą wyraźnie wzrosnąć w ostatnich dniach przed majówką.
Tegoroczny weekend majowy będzie krótszy. W kalendarzu wypada tylko jeden dodatkowy dzień wolny.