- Udało się ustalić okoliczności, iż trzecia z zatrzymanych osób miała udział w całym procederze. Ona przejęła pozostałości po wyrobach jubilerskich, udała się do lasu i tam spaliła te pozostałości. Są świadkowie tego, jest monitoring - mówi prokurator Sławomir Wojcieszak z Prokuratury Rejonowej w Limanowej.
Wszyscy trzej podejrzani, mieszkańcy powiatu nowosądeckiego w wieku 20 i 39 lat, najbliższe trzy miesiące spędzą w tymczasowym areszcie. Za kradzież zuchwałą mienia znacznej wartości grozi do 10 lat więzienia, a za zacieranie śladów - do 5 lat.
Śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań w tej sprawie.