Kinetyczny magazyn energii o wysokości porównywalnej z Pałacem Kultury miałby powstać w sąsiedztwie osiedla domów jednorodzinnych. Jego cień pokrywałby znaczny obszar. Obawy dotyczą też możliwych wibracji i hałasu.
W poniedziałek z protestującymi mieszkańcami spotkał się prezydent Nowego Sącza. Ludomir Handzel zastrzegł, że pozwolenie na budowę to decyzja administracyjna i w razie spełnienia wszystkich warunków przez inwestora, nie można jej odmówić. Mieszkańcy dowiedzieli się jednak, jak przygotować protest, by był skuteczny.
- Samo to, że się powie, iż coś się komuś nie podoba, nie jest rozstrzygające. Musi być argumentacja umocowana prawnie - mówiła po spotkaniu Małgorzata Belska z zarządu osiedla Zabełcze.
Skutecznym narzędziem może być przyjęty w Nowym Sączu przed tygodniem Plan Ogólny Miasta. Dzielnica Zabełcze jest w nim zapisana jako teren pod zabudowę mieszkaniową.