Czy to ostateczny cios dla kopciuchów? Zobaczymy. Od dziś obowiązuje całkowity zakaz sprzedaży kotłów wysokoemisyjnych, "Urządzeń na biomasę" i "Podgrzewaczy Wody Użytkowej", które nie spełniają norm. Tych dwóch ostatnich nie wzięto pod uwagę w 2017 roku, kiedy wszedł w życie pierwszy zakaz. Stało się to furtką dla producentów, którzy zaczęli po prostu w inny sposób nazywać swoje piece niespełniające norm, właśnie dlatego była potrzebna nowelizacja przepisów.
Od dziś w sklepach powinny być dostępne tylko kotły 5 tej generacji - te najbardziej ekologiczne. Niewykluczone, że nieuczciwi producenci i sprzedawcy kotłów znajdą także lukę w tych przepisach - przyznaje Piotr Woźny Pełnomocnik Premiera do spraw programu Czyste Powietrze.
"Musimy teraz uważnie patrzeć co dzieje się na rynku i zadbać, by przepisy były wdrażane, ainformacje o nielegalnej sprzedaży przekażemy do odpowiednich organów".
Od dziś na specjalną skrzynkę e-mailową Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii można zgłaszać przypadki łamania tych przepisów.
Zakaz został wprowadzony by przyspieszyć walkę o czyste powietrze.
Zdaniem Pawła Ścigalskiego pełnomocnika prezydenta miasta Krakowa ds. jakości powietrza - wymiana kotłów na te najbardziej ekologiczne w Krakowie przynosi już widoczne efekty. Jak wyjaśnia powietrze w styczniu i lutym w tym roku było najczystsze od trzech lat.
"Tak duże różnice w poziomie PM10, czyli dwujrotny spadek w ciągu ostatnich trzech lat to wynik zdecydowanych działan miasta w tym kierunku"
Nieco nieufny wobec tej informacji jest Andrzej Guła z Krakowskiego Alarmu Smogowego.
"Żeby to stwierdzić w sposób jednoznaczny, trzeba skorelować jakość powietrza z warunkami meteorologicznymi. Dopiero po takiej analizie można stwierdzić jakie są wieloletnie trendy"
Główny czynnik sprzyjający oczyszczaniu się powietrza to wiatr - ten zarówno w tym roku jak i w latach poprzednich wiał podobnie. Jednak według danych pogodowych w Krakowie w tym roku w styczniu i lutym było mniej dni z mgłą i więcej z opadami niż w latach ubiegłych. Znaczenie może mieć też średnia temperatura - mówi Robert Pyrc z Instytutu Meterologii i Gospodarki Wodnej.
"Mamy wyraźną tendencję wskazującą, że w styczniu i lutym temperatury rosną."
A to może powodować np, że krakowianie częściej rezygnują z samochodu i słabiej ogrzewają mieszkania i domy.
W Krakowie wymieniono dotychczas 15 tysięcy palenisk - z przeprowadzonej inwentaryzacji pieców wynika, że pozostało ich jeszcze około pięciu tysięcy.
Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii uruchomiło specjalny adres, na który można zgłaszać przypadki oszustw. Jeśli kocioł nie ma certyfikatu klasy 5, można zgłosić to e-mailem na adres [email protected].
(Katarzyna Maciejczyk/ko)