Wyrazisty w formie przykład brutalizmu w architekturze, żelbetowa dominanta krajobrazu kameralnego niegdyś Ludwinowa. Długo powstawał, niewiele dłużej funkcjonował, dla jednych jest obiektem kultowym, dla innych gmachem, który "powinien został zburzony". Wspaniały świadek epoki transformacji, wciąż jeszcze nieukończona karta historii krakowskiej architektury. Miał być symbolem nowoczesności PRL-u, stał się świadkiem jego upadku. Ale to właśnie o tym hotelu powstała nagrodzona przez nas wystawa.
"Największą wartością tej wystawy jest to, że jest to wystawa o ludziach. Pracownicy – a w czasach świetności hotelu było ich około sześciuset – nadal, zapewne już w mniejszej grupie, ale regularnie się spotykają. Byli i są świadomi, że będą świadkami ważnej dla miasta historii. Historii pewnego fragmentu Krakowa, ale nie tylko. Byli świadkami fantastycznego, chaotycznego, niezwykłego przełomu, który dokonywał się w całym kraju. Ogromną wartością tej wystawy jest to, że kiedy na nią patrzymy, widzimy, że mówi nie tylko o hotelu. Jest właściwie opowieścią o pewnej epoce, o pewnym czasie i o pewnej atmosferze społecznej" - mówił jeden z jurorów Krzysztof Glondys.
Czy Hotel Forum przetrwa kolejne kryzysy, kolejne trudności w zapewnieniu mu konserwatorskiej opieki? Ostatnio do fanów obiektu dotarła wiadomość, że Ministerstwo Kultury uchyliło decyzję Małopolskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków o wpisie dawnego Hotelu Forum do rejestru zabytków.
"To jest akurat rzecz, o którą bardzo często pytają mnie znajomi. Lubią ten hotel i pytają, czy to nie oznacza, że właściciel będzie mógł w międzyczasie go wyburzyć. Uspokajam, że dopóki nie zakończy się proces odwoławczy, obiekt i tak jest objęty ochroną. Zresztą, żeby być absolutnie dokładnym, trzeba stwierdzić, że ministerstwo nie zakwestionowało samego wpisu jako takiego, lecz raczej wskazało braki w tym wpisie i zwróciło dokumentację do uzupełnienia" - przypominał Łukasz Gazur z redakcji Spotkań z Zabytkami.
Kuratorką tej znakomitej wystawy jest Malenia Tutak, która przyznała się, że nie było to łatwe zadanie, mimo wsarcia i życzliwości byłych pracowników. Wystawa "Hotel Forum" nie jest wdzięcznym obiektem badań. Jego historia jest rozproszona i niekompletna. Plany budynku pozostają w rękach prywatnych, a archiwa zakładów, które produkowały wyposażenie hotelu, już nie istnieją. W Archiwum Narodowym w Krakowie znajduje się co prawda archiwum zakładowe Budopolu, lecz zawiera ono jedynie dokumenty z pierwszego roku budowy hotelu. Dzięki zapobiegliwości pracowników technicznych zachowały się kserokopie kilku kluczowych dokumentów administracyjnych, takich jak decyzja o budowie Hotelu Kongresowego czy opisowe fragmenty dokumentacji technicznej z projektu architektonicznego.
Poszukiwań i badań nie ułatwiła sama historia ustrojowa ówczesnej Polski wraz z jej procesami reprywatyzacyjnymi, przekształceniami i likwidacją przedsiębiorstw zaangażowanych w budowę hotelu. Jednym z cenniejszych zachowanych archiwaliów jest księga pamiątkowa Hotelu Forum. Wpisy gości potwierdzają prestiż i wyjątkowość tego miejsca. Księga ocalała dzięki zapobiegliwości kierownika technicznego Zbigniewa Galuby i dziś – oprócz artykułów prasowych – stanowi namacalny dowód świetlanej przeszłości Forum.
Wystawa nie powstałyby bez Nich: grupy byłych pracowników Hotelu Forum. Forumowicze, dream team, jak sami siebie nazywają. Dla nich Hotel Forum był i pozostaje jednym z najważniejszych życiowych doświadczeń, zwornikiem tożsamości, punktem odniesienia i punktem zwrotnym, początkiem lub końcem kariery hotelarskiej, piękną baśnią o niezwykłym hotelu w zwykłych czasach początku polskiego kapitalizmu.
Dla części z nich zjawisko pt. „Hotel Forum” urosło do rangi mitu, czegoś niemal bez skazy, dla innych była to przestrzeń intensywnego rozwoju – poligon doświadczeń technologicznych w zmieniającej się z prędkością światła rzeczywistości końca XX wieku. Większość pracowników zna prawie każdy centymetr tego żelbetonowego giganta.
Wystawa czynna do 10.01.2027.