Jak informują przedsiębiorcy, dostali od zarządcy kamienicy informację, że mają opuścić lokale do końca tego tygodnia. Powodem ma być fakt, że najemcy nie mają ważnych umów. Te, które zaproponował właściciel kamienicy, były – zdaniem przedsiębiorców – nie do przyjęcia.
Dostaliśmy propozycję umowy. Okazała się nienegocjowalna w każdym punkcie, od czynszu po czas trwania. Zakłada od sześćdziesięciu do stu procent podwyżki czynszów i termin zakończenia naszego pobytu tutaj do końca września tego roku
– mówili Radiu Kraków.
Zarządca chce przeprowadzić remont kamienic i dlatego prosi najemców o wyprowadzkę. Zdaniem przedsiębiorców na razie nic nie wskazuje na rozpoczęcie prac, a potrzebnych zgód nie ma.
Informują oni, że pierwotnie reprezentantka zarządcy zapowiadała, że przedsiębiorcy mogą wynajmować lokale nawet przez dwa kolejne sezony.
Od blisko roku czujemy się wodzeni za nos przez panią mecenas Stępniewską-Janowską. Nieoficjalnie najpierw obiecywała, że będziemy mogli prowadzić spokojnie nasze biznesy, dopóki w budynkach przy ulicy Józefa 9, 11 i Bożego Ciała 24 mieszkają lokatorzy. Później, że z pewnością będziemy tu jeszcze dwa sezony, może dłużej. A oficjalnie przekazywane nam dokumenty były w zupełnie innym tonie i jest to skrajnie frustrujące dla nas jako przedsiębiorców i uniemożliwia nam spokojne funkcjonowanie
– mówi jeden z przedsiębiorców.
Sklepy i bary przy ulicy Józefa na Kazimierzu to część kultury Krakowa. Jak mówią mieszkańcy, nadają miastu klimat.
Postępuje gentryfikacja Krakowa, która powoduje, że mieszkańcy, osoby, które prowadzą tutaj małe biznesy od bardzo wielu lat, są dosłownie wyrzucani i wysiedlani z tego miejsca. Kraków przestaje być miastem dla ludzi, a staje się miastem dla deweloperów, którego nikt nie chce. Kazimierz to jest zabytkowa dzielnica, w której nie powinno się zmieniać. Szczególnie że Kraków powinien być przede wszystkim miejscem do mieszkania dla zwykłych ludzi
– mówią Radiu Kraków mieszkańcy Krakowa.
Jak informuje reprezentantka zarządcy i użytkownika kamienic, Anna Stępniewska-Janowska, w związku z planowanym remontem umowy dla najemców lokali użytkowych zostały wypowiedziane. Kto jednak chciał, mógł je przedłużyć.
Najemcy lokali użytkowych wyszli z taką propozycją, że zależy im na prowadzeniu swoich działalności jeszcze przez jeden sezon w tych nieruchomościach, zaproponowali nowe warunki finansowe. Został im przedstawiony projekt umowy opiewający na te warunki, które sami proponowali. Jeżeli na koniec września okaże się, że z jakichś przyczyn jeszcze z kamienicy będzie można korzystać i nie będzie prowadzony remont, to oczywiście dostaną ci najemcy zapewnienie możliwości przedłużenia
– komentuje Stępniewska-Janowska.
Dodaje, że ci, którzy nie przedłużyli umowy, przebywają w lokalu niezgodnie z prawem:
To jest po prostu sprawa biznesowa. Właściciel kamienicy może lub chce wynająć temu czy innemu podmiotowi, a może nie chcieć mieć umowy na takich warunkach, czy nie chcieć mieć tego najemcy. W związku z tym te osoby, które nie podpisały umowy, otrzymały zawiadomienia, że lokale mają opuścić do końca maja, bo zajmują je bez tytułu prawnego.
Przedsiębiorcy, z którymi rozmawiała reporterka Radia Kraków, mówią, że mają nadzieję na porozumienie w tej sprawie.