Na zdjęciu widać mężczyznę podobnego do Marcina Romanowskiego. Sama fotografia nie wystarcza do jednoznacznego potwierdzenia jego tożsamości, ale osoby, które przekazały ją Radiu Kraków, twierdzą, że widziały tego mężczyznę w hotelu kilkakrotnie i słyszały, jak rozmawiał przez telefon po polsku. Ich relacja jest kolejnym śladem wskazującym na Naddniestrze jako możliwe miejsce pobytu poszukiwanego posła. Wcześniej taki trop pojawił się zarówno w dokumentach przesłanych do warszawskiego sądu, jak i w informacjach, na które powoływał się premier Donald Tusk.
Dlaczego Marcin Romanowski jest poszukiwany?
Marcin Romanowski jest prawnikiem, posłem wybranym do Sejmu z listy Prawa i Sprawiedliwości i byłym wiceministrem sprawiedliwości w resorcie kierowanym przez Zbigniewa Ziobrę. W Ministerstwie Sprawiedliwości zajmował się między innymi Funduszem Sprawiedliwości.
15 października 2024 roku Prokuratura Krajowa przedstawiła mu 11 zarzutów w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Pierwszy dotyczy udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, pozostałe między innymi przekroczenia uprawnień, niedopełnienia obowiązków oraz przywłaszczenia powierzonego mienia.
Według prokuratury Romanowski miał, między innymi, wskazywać podległym urzędnikom podmioty, które powinny otrzymać dotacje, umożliwiać poprawianie ofert jeszcze przed ich formalnym złożeniem i dopuszczać do przyznawania pieniędzy podmiotom niespełniającym warunków konkursów. Część zarzutów dotyczy przywłaszczenia ponad 107 milionów złotych oraz usiłowania przywłaszczenia kolejnych ponad 58 milionów złotych. To zarzuty prokuratury – Romanowski nie został w tej sprawie prawomocnie skazany.
W kolejnych miesiącach śledztwo zostało rozszerzone. W grudniu 2025 roku Prokuratura Krajowa informowała już, że Romanowski jest podejrzewany o popełnienie 19 przestępstw. Części nowych zarzutów nie można było mu przedstawić, ponieważ przebywał za granicą.
List gończy i wyjazd za granicę
9 grudnia 2024 roku sąd zastosował wobec Romanowskiego tymczasowe aresztowanie. Policji nie udało się go zatrzymać. Prokuratura informowała, że jego miejsce pobytu było nieznane i że podejrzany się ukrywa. 12 grudnia został objęty poszukiwaniami listem gończym.
18 grudnia 2024 roku prokuratura wystąpiła o Europejski Nakaz Aresztowania, a dzień później Sąd Okręgowy w Warszawie go wydał.
W grudniu 2024 roku okazało się, że Romanowski uzyskał na Węgrzech azyl polityczny. Polski MSZ uznał decyzję rządu Viktora Orbána za akt nieprzyjazny wobec Polski i wezwał ambasadora Węgier.
Jeszcze w grudniu 2025 roku Prokuratura Krajowa informowała oficjalnie, że Romanowski przebywa na terytorium Węgier.
Pierwszy Europejski Nakaz Aresztowania został uchylony 19 grudnia 2025 roku. Prokuratura ponownie wystąpiła o jego wydanie i 17 lutego 2026 roku Sąd Okręgowy w Warszawie wydał kolejny ENA.
27 sierpnia 2026 roku sąd nie uwzględnił kolejnego wniosku obrońcy Romanowskiego o uchylenie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Oznacza to, że nakaz nadal obowiązuje.
Trop prowadzi do Naddniestrza
W sierpniu 2026 roku pojawiły się informacje, że Romanowski może przebywać w Tyraspolu, stolicy Naddniestrza. Do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynął podpisany jego nazwiskiem wniosek o wydanie listu żelaznego. Z dokumentów wynikało, że Romanowski wskazał adres w Tyraspolu jako miejsce swojego pobytu.
Kilka dni później premier Donald Tusk powiedział, że według informacji służb państw regionu współpracujących z Polską Romanowski „na 99 proc.” znajduje się w Tyraspolu.
Nie jest to jednak jednoznacznie potwierdzone. Prokuratura Krajowa podkreślała, że nie dysponuje dowodem pozwalającym przesądzić, że Romanowski rzeczywiście przebywa w Naddniestrzu. Według ustaleń „Rzeczpospolitej” śledczy biorą pod uwagę także możliwość, że naddniestrzański trop ma zmylić służby.