Jak informuje Mateusz Płoskonka z Wydziału Polityki Społecznej i Zdrowia Urzędu Miasta Krakowa, w związku z epidemią wydłużono czas składania tak zwanych listów poparcia. "Listy poparcia mogą być składane do 24 lipca. Wydłużyliśmy ten okres, żeby mieszkańcy swobodnie mogli zebrać podpisy osób popierających. Ten rok to ocena formalna i merytoryczno-prawna projektów" - mówi.
Listy poparcia są niezbędne do tego, by zgłoszony projekt mógł zostać uznany za kompletny. Każdy taki dokument musi zawierać minimum 15 podpisów mieszkańców Krakowa lub jego konkretnej dzielnicy.
Według przedstawionych w piątek statystyk, 25 proc. wszystkich złożonych projektów dotyczy zieleni i ochrony środowiska, a 23 proc. – infrastruktury. Wnioski z zakresu sportu i infrastruktury sportowej stanową 16 proc., kultury – 11 proc. i edukacji – 7 proc. W tym roku najmniej propozycji dotyczy infrastruktury rowerowej – 2 proc.
Najwięcej projektów dzielnicowych dotyczy Nowej Huty – 97, Prądnika Białego – 63 i Podgórza – 58. Z kolei najmniej propozycji wpłynęło w dzielnicach: Podgórze Duchackie – 19, Swoszowice – 21 i Zwierzyniec – 31.
Teraz – zapowiedział Płoskonka - do pracy przystępują urzędnicy, którzy będą oceniać projekty pod kątem formalnym i prawnym. Ten etap potrwa trzy miesiące. 7 sierpnia zostaną ogłoszone wyniki ich oceny, a w dniach 7–14 sierpnia wnioskodawcy będą mogli składać protesty. Te zostaną rozpatrzone do końca sierpnia, a lista projektów, na które będzie można głosować zostanie ogłoszona 10 września.
Samo głosowanie zaplanowano na 26 września – 5 października.
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.
Zastrzegamy sobie prawo publikacji wybranych opinii.
(Bartłomiej Bujas/PAP/ko)