- Chorągiew kanonizacyjna św. Jacka jest uznawana za najstarszą zachowaną chorągiew kanonizacyjną na świecie. Na chroągwi widzimy klęczącego św. Jacka. Przed nim ukazuje się Madonna z Dzieciątkiem. Postać św. Jacka i postać Madonny zostały namalowane na czerwonym adamaszku. Cała scena jest ozdobiona ornamentami złoconymi i srebrzonymi - mówi Karolina Nowak, koordynator zespołu konserwatorskiego.
Konserwacja cennej chorągwi była bardzo trudna, ale tej klasy obiekt wymagał wielu zabezpieczeń. "Została ona umieszczona w specjalnej stalowej kasecie. Chroniona jest szybą pacerną. To szyba typu muzealnego - posiada wszelkie filtry, dzięki którym chorągiew będzie mogła być prezentowana bez zagrożenia ze względu na światło. Kaseta ekspozycyjna z szybą i systemem montażowym waży ponad 400 kilogramów. Chorągiew to lekki, delikatny kawałek materiału" - dodaje Karolina Nowak.
Chorągiew kanonizacyjna św. Jacka pokazana została z okazji Dnia Solidarności Miast Światowego Dziedzictwa. Wydarzenie jest wyjątkowe. Chorągiew została pokazana tylko raz. Następna okazja będzie za dwa lata, po otwarciu Muzeum Polskiej Prowincji Dominikanów.
Konserwację zabytku, która kosztowała 270 tysięcy złotych, sfinansowało miasto Kraków.
Historia chorągwi (autor: dr hab. Marek Walczak):
Polski dominikanin o. Abraham Bzowski w wydanym w 1606 r. w Rzymie Żywocie św. Jacka zaświadcza, że wszystkim wchodzącym w dniu kanonizacji - 17 kwietnia 1594 do bazyliki św. Piotra na Watykanie ukazywała się chorągiew przedstawiająca pierwszego polskiego dominikanina klęczącego przed Matką Boską. Natomiast o. Seweryn Lubomlczyk - postulator w procesie kanonizacyjnym - zaświadcza, że pośrodku owej chorągwi znajdowało się wyhaftowane z wielkim mistrzostwem przedstawienie Jacka klęczącego przez Marią z Dzieciątkiem z herbem zakonu Dominikanów poniżej a także herby: papieża Klemensa VIII - po prawej i króla Polski - po lewej. Ten sam autor opisał, jak po zakończeniu ceremonii dominikanie zanieśli chorągiew do swojego kościoła Santa Maria sopra Minerva położonego obok Panteonu: A z godziny nieszpornej Bracia Jacentego / Chorągiew do Minerwy kościoła swojego / na której z wielką pracą Jacinkta persona / właściwie w swych iuncturach była wyrażona . Ukazana na chorągwi Wizja św. Jacka uznawana za najważniejsze wydarzenie w życiu zakonnika została potraktowana jako motyw dekoracyjny zdobiący min. baldachimy nad ołtarzem i tronem papieża. O. Seweryn wspomina także, że przedstawienia nowego świętego znajdowały się na zwyczajowych darach składanych przed papieżem w ofertorium: Naprzód oddał wysokie dwie świece woskowe. Na nich były obrazy Jacinkta świętego / herby ojca Clemensa u Krola Polskiego .
Po uroczystościach kanonizacyjnych chorągiew została wysłana do Krakowa i wniesiona do miasta w uroczystej procesji, a następnie złożona w kościele Dominikanów . Pochodzący z Gdańska dominikanin – o. Martin Gruneweg w swoim pamiętniku poświadcza, że niesiono ją w czasie procesji Bożego Ciała w trakcie obchodów Roku Jubileuszowego 1603 . W inwentarzu zakrystii z roku 1653 odnotowano ją, jaką „pierwszą”: S. Jacka na […] kitajce czerwonej malowana. Przy kanonizacji świętego w Rzymie konsekrowana i do Polski przywieziona wespół z stołem z drzewa orzechowego składanym, na którym się Sacra Sacrificia odprawowały eiusdem S. canonisationis, a ten w schowaniu w zakrystii. Spis ten poświadcza także istnienie kopii, wykonanej prawdopodobnie na miejscu: Druga chorągiew tegoż Hyacintha świętego z rzymskiej przemalowana na czerwonym wzorzystym adamaszku, które się noszą między bracią na publicznych po mieście procesjach i wieszają w kościele. W połowie XVIII w., według opisów Michała Siejkowskiego i Piotra Hiacynta Pruszcza, po zakończeniu oktawy w rocznicę kanonizacji św. Jacka rzymska chorągwie była zawieszna w kaplicy przed grobem świętego, przy licznym udziale wiernych, wśród których cieszyła się wielką sławą cudowności, tak że: jedni z szkaplerzach, inni w szatach konserwowali maleńkie partykuły, aby byli wolni albo od nieprzyjaciela, albo jakiego nieszczęścia.
W krakowskim klasztorze dominikanów zachowały się obie chorągwie, wzmiankowane w inwentarzu z r. 1653 . Starsza z nich jest tkanina o dekoracji aplikowanej, której bardzo zły stan jest wynikiem wspominanych praktyk dewocyjnych, które doprowadziły do zupełnego zniszczenia haftowanej dekoracji. Lepiej zachowana i w zawiązku z tym nieporównanie ciekawsza pod względem artystycznym jest chorągiew malowana dwustronnie na adamaszku, która ma program heraldyczny znany z opisów kanonizacji, choć układ herbów jest nieco inny (pośrodku herb papieża zamiast zakonu). Jest ona dziełem nieznanego nam krakowskiego malarza o bardzo sprawnym pędzlu, znającego dobrze swoją sztukę i tworzącego w modnym wówczas nurcie italianizującym.
Użycie chorągwi kanonizacyjnych było powszechne od roku 1253, kiedy to w Asyżu ogłoszono świętym biskupa krakowskiego Stanisława . Według opisu Jana Długosza w bazylice Św. Franciszka wystawiono wówczas na widok publiczny: chorągiew w kolorze czerwonym szytą z przedstawieniem osoby biskupa krakowskiego. Pamiętano o tym w Krakowie przez wielki, przydając owemu dziełu nieziemskie pochodzenie, co poświadcza jeszcze w końcu XVIII w. ksiądz Józef Putanowicz, piszący z okazji uroczystości kanonizacyjnych Jana Kantego: pierwsza chorągiew, którą niesiono na Processyach Kanonizacyi SS. była S. Stanisława Męczennika y Biskupa Krakowskiego, przyniesiona od Aniołów.
Choć chorągwie kanonizacyjne były stosowane powszechnie to zachowało się ich bardzo niewiele a krakowskie są najstarsze. Sprzed końca XVII w. znana jest jeszcze tylko chorągiew św. Filipa Nereusza (1622). Trzeba podkreślić, że dzieła te odgrywały niezwykle ważną rolę w budowaniu ikonografii nowych świętych. Chorągiew kanonizacyjna św. Jacka stoi u źródeł większości jego przedstawień w sztuce od końca XVI w., które nierzadko tworzyli artyści największego formatu. Potęga zakonu przyczyniła się do popularności kultu Jacka Odrowąża, którego przedstawienia można oglądać w niemal wszystkich kościołach dominikańskich na świecie.