Wicepremier, minister obrony narodowej spotkał się z szefem kancelarii Wołodymyra Zełenskiego w sobotę rano (6 czerwca). Po jego zakończeniu podkreślił na portalu X, że Polska i Ukraina w sprawach bezpieczeństwa są partnerami, jednak „w sprawach historii musimy mówić sobie prawdę, bo tylko tak jesteśmy w stanie budować przyszłość”.
Mój apel do władz i narodu ukraińskiego w związku z nadaniem jednej z ukraińskich jednostek imienia „bohaterów UPA”.
— Władysław Kosiniak-Kamysz (@KosiniakKamysz) June 5, 2026
Dla nas Polaków 🇵🇱 ta decyzja jest nie do zaakceptowania. Budzi ona głęboki ból, niepokój i sprzeciw.
Ukraina walczy dziś w obronie swojego państwa, a także o… pic.twitter.com/6Ah4IyOHTd
Jak podał, na spotkaniu z Budanowem jasno przedstawił polskie oczekiwania dotyczące decyzji o nazwaniu jednej z jednostek wojskowych im. UPA. „Pamięć o ofiarach Wołynia nie podlega negocjacjom. Są granice, których przekraczać nie wolno” – zaznaczył szef MON.
Zełenski pod koniec maja nadał jednej z jednostek sił zbrojnych swego kraju imię „Bohaterów UPA”. Jak wskazał, uczynił to „w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy”.
Decyzja spotkała się z krytyczną reakcją polskich polityków. Prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że jest oburzony. Stwierdził, że decyzja prezydenta Ukrainy dostarcza „najlepszego materiału i wiele tlenu rosyjskiej propagandzie”. Zapowiedział też, że w poniedziałek, 8 czerwca, odbędzie się posiedzenie Kapituły Orderu Orła Białego. Poinformował również o swojej propozycji, aby jednym z punktów było odebranie prezydentowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego.