Magistrat wyjaśnia, że problem pojawił się niedawno kiedy zmieniło się prawo. Teraz przepisy wymagają, aby planując ścieżkę podejścia dla śmigłowców uwzględnić okoliczną zabudowę. A w sąsiedztwie lądowiska ma powstać 11-piętrowy blok, który ma przecinać dotychczasowy korytarz powietrzny.
Jak tłumaczy Dariusz Nowak z urzędu miasta - pozwolenie na budowę wieżowca jest zgodne z prawem, bo wydano je kilka lat temu. - Lądowisko powstało w 2006 roku, zgodnie z przepisami. Natomiast zgoda na wybudowanie bloku została wydana w 2008 roku, więc w tym okresie nie było przepisów, które nakazywałyby skorelowanie drogi podejścia z budynkami, które są w pobliżu. Teraz takie przepisy weszły i rzeczywiście mamy problem - tłumaczy Nowak.
Deweloper nie zamierza ustąpić, skoro dysponuje legalnie wydanym pozwoleniem na budowę, dlatego przedstawiciele szpitala Narutowicza próbują powstrzymać inwestycję lub wpłynąć na zmianę wysokości bloku planowanego w sąsiedztwie lądowiska.
- Odwołaliśmy się od tej decyzji do wojewody. Wojewoda tę decyzję uchylił w całości do ponownego rozstrzygnięcia i czekamy na ostateczną decyzję. Jednocześnie w październiku skierowaliśmy pismo do Ministerstwa Infrastruktury, żeby rozstrzygnąć tę sprawę. Otrzymaliśmy pisemną odpowiedź, że ministerstwo przekazuje tę sprawę do Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego - wyjaśnia Agnieszka Marzęcka - zastępczyni dyrektora i rzeczniczka prasowa szpitala.
Zmiana dotychczasowej ścieżki podejścia wiązałaby się z kolejnymi wydatkami, dlatego, aby rozwiązać problem, rozpoczęto trójstronne negocjacje.
- Zmiana podejścia, czy przebudowa lądowiska to są ogromne pieniądze, ale trwają rozmowy. Jesteśmy po pierwszym spotkaniu dewelopera, szpitala Narutowicza i zastępcy prezydenta Krakowa, będą kolejne. Miejmy nadzieję, że dojdziemy do konsensusu - dodaje Dariusz Nowak.
Sytuacja, w której znalazła się lecznica, niepokoi nie tylko władze, ale także radę społeczną szpitala. Jak mówi Bolesław Kosior - krakowski radny, który zasiada też w radzie społecznej - zainwestowano zbyt dużo pieniędzy, aby teraz uniemożliwić normalne działanie lądowiska. Kosior podkreśla, że budowa lądowiska kosztowała 8 mln 600 tys. złotych.
Sprawą zabudowy na rozrastającym się osiedlu Żabiniec mają zająć się też radni z komisji planowania przestrzennego. Chodzi o plan miejscowy, który miałby uregulować kwestię wysokości i intensywności zabudowy w tym obszarze miasta.
(Joanna Orszulak/jp)
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.