Teren fortu wraz z przyległą, liczącą 6,5 hektara działką, został zakupiony przez UKEN w 2021 roku. Przez długi czas sąsiedzi z entuzjazmem przyjmowali obecność akademickiego właściciela, licząc na profesjonalną ochronę i rewitalizację cennego dziedzictwa.
- Jako mieszkańcy wszyscy wokół się bardzo cieszyliśmy, że teren ten nie trafił w ręce dewelopera, bo byśmy mieli duże obawy. Wydawało nam się, że co jak co, ale uczelnia pięknie tutaj powinna zadbać o taki fort, który jest dziedzictwem kulturowym, dziedzictwem nas wszystkich. Tymczasem dowiadujemy się, że Uniwersytet Pedagogiczny nie zajmuje się fortem, nie inwestuje w fort i w jego ochronę, rewitalizację, odbudowę - mówi pani Iwona, jedna z mieszkanek Bronowic.
Strzelnica zamiast zielonego buforu
Sytuacja zmieniła się diametralnie, gdy pod koniec 2025 roku podpisano umowę na realizację inwestycji o wartości 130 mln zł. Plan budowy kompleksu oparto na Ustawie o inwestycjach w zakresie budowy strzelnic realizowanych przez uczelnie z 7 lipca 2023 r. Ustawa znacznie ułatwia realizację inwestycji, znosi ograniczenia wynikające z Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego.
Zdaniem mieszkańców projekt przewiduje drastyczne przekształcenie terenu, który do tej pory stanowił naturalny bufor zieleni.
- Każde jedno drzewo jest do wycięcia. To będzie totalna masakra zieleni - alarmuje Piotr Krokowski, inicjator petycji.
Mieszkańcy zwracają również uwagę na kwestie wpływu obiektu na codzienne życie. Tory strzelnicze mają znajdować się w odległości zaledwie kilkudziesięciu metrów od budynków mieszkalnych. Protestujący zarzucają uczelni brak dowodów na to, że obiekt nie będzie uciążliwy. Ich zdaniem w projekcie nie uwzględniono odpowiednich wygłuszeń, nie przedstawiono też szczegółowych ekspertyz przyrodniczych. Zapewnienia uczelni o braku negatywnego oddziaływania oraz braku chronionych gatunków na tym terenie nie są wystarczające dla mieszkańców.
Mieszkańcy: specustawa omija miejskie procedury
Kontrowersje budzi też wykorzystanie specustawy jako „wytrychu” pozwalającego na budowę dużego obiektu edukacyjnego z pominięciem procedur miejskich.
- Ta inwestycja całkowicie niszczy plan miejscowy. Kładziemy na szali krakowski zabytek wysokiej kategorii oraz strzelnicę dla studentów. Takie obiekty buduje się na dziesiątki czy setki lat. Powstaje pytanie, czy wartość fortu jest czymś, co warto chronić, czy poświęcimy ją dla strzelnicy - mówi pan Jarosław, mieszkaniec Bronowic.
Mieszkańcy podjęli już działania formalne. Skierowali petycję do Wojewody Małopolskiego, pod którą podpisały się 182 osoby. Domagają się wstrzymania inwestycji i zaprzestania lub ograniczenia wycinki drzew. Obawiają się też o hałas, który może towarzyszyć wystrzałom z broni prochowej.