Klub radnych Kraków dla Mieszkańców podkreślił w swoim projekcie uchwały, że Polska jako jeden z niewielu krajów w Europie nie pobiera jeszcze opłat za noclegi od przyjezdnych. Jak wykazał najnowszy Raport o stanie Krakowa, w 2025 roku stolicę Małopolski odwiedziło aż 16 milionów turystów.
- Jak my jako Polacy jeździmy gdziekolwiek do krajów europejskich, zawsze płacimy za nocleg dodatkową opłatę, która zostaje dla lokalnej gminy, samorządu, który może sobie wydać te pieniądze na co mu się podoba. Kraków rocznie traci na każdym sezonie turystycznym 50 do 100 milionów zł. Tyle byłoby wpływów do budżetu, gdyby taka opłata wynosiła około 2 euro - wyjaśnia radny Łukasz Maślona z klubu Kraków dla Mieszkańców.
Opłata turystyczna wprowadzona na poziomie centralnym nie oznaczałaby obowiązku wdrożenia jej w samorządach. Gminy dostałyby wybór, czy chcą taką opłatę pobierać, czy nie.
Obecnie w Sejmie są dwa poselskie projekty uchwał w tej sprawie. Autorami są krakowscy parlamentarzyści Daria Gosek-Popiołek z klubu Lewicy oraz Rafał Komarewicz z klubu Centrum.