Krakowska Konfederacja nie poddaje się w walce o likwidację strefy czystego transportu. Kandydat partii na prezydenta Bartosz Bocheńczak oraz lider Ruchu Narodowego w Krakowie Piotr Bartosz zaapelowali w tej sprawie do pełniącego obowiązki prezydenta Stanisława Kracika. Ugrupowanie żąda, by komisarz wstrzymał obowiązywanie strefy do czasu wyboru nowego prezydenta Krakowa i przeprowadził konsultacje społeczne w tej sprawie.
Apeluję do pana Stanisława Kracika, żeby nie dał się tak jak Aleksander Miszalski wywieźć z tego urzędu na taczkach, bo obywatele są do tego zdolni, są zdolni do tego, żeby pokazać, że jeżeli ktoś nie słucha ich głosu, to postawią tutaj znowu taczki i jego też na tych taczkach wywiozą.
- mówi Bartosz Bocheńczak
Jeżeli to nie przyniesie rezultatu, wydaje mi się, że jesteśmy jedyną siłą polityczną, która złoży projekt uchwały likwidującą Strefę Czystego Transportu albo przynajmniej minimalizującą ją.
- dodaje Piotr Bartosz.
26 maja, gdy Stanisław Kracik po raz pierwszy wystąpił przed dziennikarzami w roli komisarza, ocenił, że w najbliższych miesiącach zmiany w Strefie Czystego Transportu skazane są na fiasko. Pełniący obowiązki prezydenta Krakowa Kracik wskazywał, że przeprowadzenie konsultacji społecznych w wakacje i w obliczu kampanii wyborczej będzie praktycznie niemożliwe.