Lista kandydatów na prezydenta Krakowa znów się wydłużyła. Krzysztof Bosak i Sławomir Mentzen, liderzy Konfederacji, oficjalnie ogłosili na Rynku Głównym, że kandydatem partii w przedterminowych wyborach będzie Bartosz Bocheńczak. To krakowski przedsiębiorca i krajowy sekretarz Nowej Nadziei.
Bocheńczak zapowiedział podczas partyjnego wiecu, że chce sprawić, by Kraków stał się "nową doliną krzemową".
Kraków ma do tego świetne warunki, ma młodych ludzi, ma ambicje, talenty, Ma piękne uniwersytety - Uniwersytet Jagielloński, AGH, Politechnika. To tam są nasze talenty. To tam powinniśmy z tych ludzi tworzyć nasze kadry
- mówił Bocheńczak.
Kandydata Konfederacji zachwalał Piotr Bartosz, lider Ruchu Narodowego w Krakowie:
Trzeba przekonać do siebie większość mieszkańców Krakowa. Wydaje mi się, że Bartosz Bocheńczak jest do tego odpowiednią osobą. Nie jest radykałem, stawia na dialog, dlatego mam nadzieję, że uda mu się zdobyć poparcie jak największej liczby krakowian już w pierwszej turze.
Konfederacja zapowiada kampanię opartą na postulatach, między innymi, likwidacji Strefy Czystego Transportu, obniżeniu cen biletów komunikacji miejskiej i opłat za parkowanie oraz odpartyjnieniu miejskich spółek i jednostek.
Liderzy krakowskiej Konfederacji mówili także o potrzebie przeprowadzenia szczegółowego audytu finansowego w magistracie oraz zwolnieniu osób zatrudnionych dzięki politycznym rekomendacjom.
Sławomir Mentzen przekonywał podczas wystąpienia, że Kraków potrzebuje metra, a „Konfederacja sprawi, że Warszawa za nie zapłaci”. Z kolei Bartosz Bocheńczak zapowiedział rozliczenie osób odpowiedzialnych za – jak mówił – wysokie zadłużenie miasta. Kandydat zadeklarował również utworzenie Krakowskiej Strefy Nowych Technologii dla instytucji badawczych i przemysłu, działania na rzecz ograniczenia korków oraz całkowitą likwidację Strefy Czystego Transportu.