"Budki zostały rozdysponowane osobom, które zadeklarowały, że będą tymi domkami się opiekować. One muszą być utrzymywane w należytym stanie sanitarnym. Przez ten rok będziemy obserwować budki oraz to, czy koty faktycznie chętnie z nich korzystają" - mówi Małgorzata Mrugała z krakowskiego magistratu.
Przedstawicielka UMK dodaje, że w programie opieki nad zwierzętami bezdomnymi na działalność krakowskiego schroniska, czy leczenie bezdomnych kotów zapisano prawie pół miliona złotych.
(Teresa Gut/ew)