- Niewielkie urządzenia mogą znacznie przyspieszyć kontrole bezpieczeństwa. Bardzo często, jeżeli ktoś ma trochę wyższe buty lub ktoś, kto ma obcasy, do tej pory musiał buty zdejmować, musiały one być osobno prześwietlane. To jest mało komfortowe, a jeszcze zabiera czas. Port zdecydował zamontować skanery obuwia, więc już nie trzeba będzie butów ściągać. Będzie wystarczyło postawić stopę na takim skanerze i nasze obuwie będzie sprawdzone - tłumaczy Monika Chylaszek, rzeczniczka Kraków Airport.
Czas spędzony na kontroli bezpieczeństwa na krakowskim lotnisku zacznie się skrócił dzięki zamontowaniu nowych skanerów i taśm. Dzięki nim, podróżni nie muszą już wyciągać sprzętu elektronicznego z plecaków i mogą przewozić w bagażu podręcznym więcej płynów.