- A
- A
- A
Koniec z problemem parkingów podziemnych w Krakowie?
To koniec problemu braku miejsc parkingowych w mieście - zapewniają krakowscy urzędnicy. Do końca przyszłego roku mają w centrum Krakowa powstać dwa duże parkingi. Jeden podziemny, przy Alejach Trzech Wieszczów a drugi przy hali Korony w Podgórzu, przy ulicy Kalwaryjskiej. Każdy z nich dla ponad stu samochodów.W planach są kolejne takie inwestycje. Krakowscy kierowcy czekają na nie z niecierpliwością - ale są też tacy, którzy protestują.
W planach jest budowa parkingu na Placu Biskupim. To ścisłe centrum Starego Miasta, między ulicami Długą a Łobzowską. Obecnie już działa tam parking, ale ten nowy ma być podziemny, na ponad 200 miejsc. Mieszkańcy i radni dzielnicy nie chcą się na to zgodzić. Uważają, że budowa zagrozi okolicznym kamienicom, a wąskie ulice wokół będą się korkować.
Podobne protesty są w Podgórzu. Okoliczni mieszkańcy obawiają się, że parking na 200 miejsc całkowicie zablokuje i tak już zakorkowaną ulicę Kalwaryjską. Protestów nie ma jedynie w przypadku Alei Mickiewicza. Tam podziemny parking ma powstać przed Muzeum Narodowym.
Pojawia się też inna wątpliwość. Czy te inwestycje będą się opłacać? Kierowcy chcą bowiem płacić za postój jak najmniej a najlepiej w ogóle. Trudno, żeby parkowanie pod dachem nie było droższe niż w strefie płatnego parkowania.
W Krakowie na razie działa jeden podziemny parking, na Placu na Groblach, między Rynkiem Głównym a Wawelem. Cieszy się umiarkowanym zainteresowaniem. Pierwsza godzina postoju kosztuje osiem i pół złotego, kolejne są o złotówkę tańsze. Miesięczny abonament kosztuje zaś około 300-tu złotych.
Parking wybudowała prywatna firma, z którą urząd miasta podpisał umowę. Teraz czerpie ona zyski z opłat. Urzędnicy chcieli, żeby w podobny sposób powstały kolejne takie parkingi, ale nie było chętnych inwestorów. Magistrat postanowił więc robić to za własne pieniądze. Koszt budowy jednego takiego parkingu to od 10 do 15 milionów złotych.
(Maciej Skowronek/ko)
Komentarze (0)
Brak komentarzy
Najnowsze
-
22:55
Spięty w wysokiej rozdzielczości.
-
22:41
Szczęście było blisko. Porażka hokeistów z Kazachstanem
-
22:30
Feniks. Potańcówki międzypokoleniowe, pierwszy w Krakowie striptiz i awantura w tle
-
22:26
„Pan/Pani się na tym nie zna”. Co dzieje się z nami dzieje, gdy słyszymy krytykę?
-
22:00
Pożar lasu w powiecie biłgorajskim. Zginął pilot samolotu biorącego udział w akcji
-
20:30
"Hołd Dla Joki" - Kaliber 44: Pożegnalna Trasa
-
20:03
"Melancholia sprzeciwu". Prapremiera w Starym Teatrze
-
18:58
Polski sprzęt na froncie. Gen. Komornicki: Ukraina to szansa dla naszej zbrojeniówki
-
17:50
Jak uchwala się konstytucję w Polsce? „Dziś nie mamy przepisów, które to regulują”
-
17:21
Samowola do rozbiórki, nowi lokatorzy mieli się wprowadzić ledwie 3 tygodnie temu
-
16:55
Prezydent Krakowa nie pójdzie w Marszu Równości. Dlaczego?
-
16:10
Sprawa śmierci ojca Zbigniewa Ziobry. Dlaczego wykorzystano biegłych z zagranicy?
-
15:57
Co zrobić, kiedy człowiek musi, a miejska toaleta zamyka się przed czasem? Krakowianka poszła na skargę
-
15:55
Czy można dostać finansowanie w 15 minut? Poznaj proces
-
15:49
Nasz sprawdzony plan na powrót do Rabki. Dlaczego wpisujemy ten wyjazd w każdy letni grafik
-
15:29
Lokalny sprzęt ratowniczy. Co przygotować na wypadek nagłych wezbrań wody
-
15:04
Zaczarowany Dzień w krakowskim Ogrodzie Botanicznym już w tę sobotę!
-
14:56
Poważne utrudnienia na autostradzie A4 Kraków-Katowice
-
14:38
Szpital w Wadowicach z dużym długiem. Porodówka zostaje, ale będą inne, poważne zmiany
-
14:31
Prawa kobiet nie spadły z nieba. "Nauka sprawia, że chcemy budować mosty, zmieniać światy"
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze