Strona społeczna postuluje podwyżkę w wysokości 900 złotych netto dla każdego pracownika. Zarząd proponuje 650 złotych. Jak podkreślają związkowcy, obecne wynagrodzenia są niekonkurencyjne wobec innych przewoźników.
W Kolejach Śląskich podstawa wynagrodzenia maszynisty dziś to 10 tysięcy 170 złotych brutto. RegioJet oferuje 16 tysięcy. Są informacje, że ta propozycja wzrasta do 18 tysięcy plus 100 tysięcy premii. Tymczasem w Kolejach Małopolskich podstawa to do 6940 złotych. Do tego dochodzi 25 procent premii regulaminowej
– wyjaśnia Daniel Biernacik ze Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.
W ubiegłym tygodniu część pracowników przebywała na zwolnieniach lekarskich. Za niektóre połączenia wprowadzono autobusową komunikację zastępczą. Prezes spółki Radosław Włoszek poinformował stronę społeczną, że został zmuszony do zawiadomienia Sanepidu o możliwym zagrożeniu epidemiologicznym. W tym tygodniu pracownicy wrócili do pracy, a pociągi kursują bez zakłóceń.
Prezes zapewnia jednak, że nie ma zagrożenia paraliżem komunikacyjnym w województwie.
– Pracodawca zwrócił się zgodnie z przepisami o wybór mediatora. Czekamy, aż mediator zareaguje i odbędzie się pierwsze wyznaczone przez niego spotkanie. To on teraz rządzi na tym boisku
– komentuje Radosław Włoszek.
25 lutego mija ostateczny termin na spotkanie z mediatorem. Jeśli do niego nie dojdzie, związkowcy zapowiadają dwugodzinny strajk ostrzegawczy. W przypadku braku porozumienia kolejnym krokiem będzie referendum strajkowe, w którym pracownicy zdecydują, czy przystąpią do strajku generalnego. Wszystko ma się wyjaśnić po południu.