Ten prawie dwukilometrowy odcinek trasy olkuskiej przejeżdża około dwudziestu tysięcy kierowców dziennie. W godzinach szczytu stoją w długich korkach.
Jak zapewnia minister infrastruktury Andrzej Adamczyk, po zakończeniu inwestycji korki się zmniejszą i znacznie poprawi się komfort jazdy z Krakowa do Olkusza. "Będzie po jednej, bardzo szerokiej, dwupasmowej drodze w każdym kierunku. To upłynni i ustabilizuje ruch. Będzie też bezpiecznie" - mówi.
Prace budowlane mają się rozpocząć w połowie 2020 roku. Natomiast już w maju ma ruszyć przebudowa skrzyżowania w Giebułtowie. To oddzielne zadanie realizowane na trasie olkuskiej. Powstanie tam rondo, które również usprawni ruch w tym miejscu. Ma być gotowe jeszcze w tym roku.
„Przez wiele lat mówiło się, że tego nie da się zrobić, że nie da się zlikwidować powodów, dla których kierowcy - szczególnie mieszkańcy powiatów krakowskiego, olkuskiego, Zagłębia - muszą w godzinach rannych i popołudniowych tkwić w korkach. Okazuje się, że się da – niewielkim nakładem środków można zlikwidować problem, który jest zmorą setek tysięcy użytkowników” – powiedział po podpisaniu umowy minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.
Na etapie prac projektowych do wykonawcy (Strabag Infrastruktura Południe) należeć będzie: opracowanie kompletnej dokumentacji projektowej oraz uzyskanie prawomocnej decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej lub pozwolenia na budowę. Ta część zadania ma być wykonana w ciągu 16 miesięcy od daty podpisania umowy.
Na etap budowy przewidziano 12 miesięcy od przekazania placu budowy, ale do czasu realizacji robót nie będzie wliczony okres zimowy, tj. od 15 grudnia do 15 marca. Wszystkie prace muszą być zrealizowane w ciągu 28 miesięcy od daty podpisania umowy.
Odcinkiem drogi krajowej nr 94 pomiędzy Modlnicą i Giebułtowem, zgodnie ze średniorocznym pomiarem ruchu wykonanym w 2015 r., przejeżdża 20 tys. 120 pojazdów na dobę, z czego 2277 to samochody ciężarowe. W porannych i popołudniowych godzinach tworzą się zatory. Wynika to z faktu – jak podaje GDDKiA w informacji prasowej – że w tych okolicach Krakowa intensywnie wzrasta od lat zabudowa mieszkaniowa, jest wiele zjazdów do drogi krajowej, w efekcie przepustowość na tym odcinku się wyczerpuje. Dla porównania pięć lat temu, zgodnie z pomiarami, natężenie ruchu było tu o 26 proc. mniejsze.
(Tomasz Bździkot/PAP/ko)