Po wykonanej w I połowie roku wymianie 15,2 km nawierzchni jezdni odcinka autostrady A4 Katowice-Kraków, w II połowie br. wymienionych zostanie kolejnych 15,6 km - podała w czwartek (30 lipca) spółka zarządzająca drogą. Jej wpływy z poboru opłat wzrosły w I połowie br. o 5 proc. rdr, do 315,8 mln zł.
Koncesję na eksploatację odcinka autostrady Katowice-Kraków ma spółka Stalexport Autostrada Małopolska (SAM), należąca do Grupy Stalexport Autostrady. 30-letnia koncesja na eksploatację odcinka A4 wygaśnie 15 marca 2027 r. i droga przejdzie wtedy pod zarząd GDDKiA.
W czwartek grupa poinformowała o swoich wynikach za I półrocze 2026 r., a także o inwestycjach wynikających z dobiegającej końca umowy koncesyjnej. W programie przygotowania koncesyjnego odcinka autostrady do przekazania państwu SAM m.in. stopniowo od 2023 r. wymienia nawierzchnię obu jezdni, czyli 59,5 km autostrady (łącznie 119 km jezdni) i remontuje 22 wiadukty.
Zgodnie z informacją spółki w I połowie 2026 r. zakończono wymianę nawierzchni na dwóch odcinkach jezdni o łącznej długości 15,2 km. W II połowie roku planowana jest wymiana nawierzchni na kolejnych 15,6 km jezdni, a także zakończenie prac nawierzchniowych w obrębie Placu Poboru Opłat w Balicach.
Trwa także budowa dwóch nowych Miejsc Obsługi Podróżnych – Rudno i Grojec. Zaawansowanie prac wynosi odpowiednio około 24 i 28 proc. Na obu MOP-ach wykonano roboty ziemne i większość sieci. Powstały budynki toalet, zamontowano wiaty wypoczynkowe. Równolegle budowane są drogi manewrowe, miejsca postojowe i infrastruktura techniczna, obejmująca m.in. oświetlenie i monitoring. Zakończenie obu MOP-ów planowane jest na październik.
Zaawansowanie ostatniego etapu prac związanych z modernizacją odwodnienia autostrady wynosi ok. 85 proc. Zakres prac obejmuje m.in. przepompownie wód deszczowych, budowę nowych rowów, urządzeń do retencjonowania wody, nowe drogi techniczne czy modernizację ogrodzenia autostrady.
Równolegle prowadzone są remonty ekranów akustycznych. W tym roku modernizacją objętych zostanie ponad 2 km ekranów. Do końca czerwca wyremontowano ponad 1 km takich zabezpieczeń.
SAM podała w czwartek, że pierwsze półrocze 2026 r. przyniosło lekką korektę średniego dobowego natężenia ruchu – zmianę o 1,2 proc. rok do roku, do 48 tys. 214 pojazdów - wobec 48 tys. 801 rok wcześniej. Spadek dotyczył przede wszystkim samochodów osobowych, a ruch pojazdów ciężarowych utrzymał się na stabilnym poziomie, notując 0,2 proc. spadku (8 tys. 179 pojazdów na dobę).
Jednocześnie wpływy z poboru opłat na autostradzie A4 Katowice-Kraków wzrosły łącznie o 5 proc., do 315,8 mln zł. W segmencie ciężarowym, przy stabilnym ruchu, wpływy wzrosły o 5,9 proc., do poziomu niemal 112 mln zł.
Grupa Stalexport Autostrady SA osiągnęła w I połowie 2026 r. ponad 325 mln zł przychodów operacyjnych wobec niespełna 307 mln zł rok wcześniej. W tym czasie wynik EBITDA wzrósł z niespełna 110 mln zł do ponad 129 mln zł. Zysk netto sięgnął 66,9 mln zł.
Udzielenie 30-letniej koncesji w 1997 r. oznaczało przeniesienie przez państwo (w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego) na podmiot prywatny zadań uzyskania finasowania, przeprowadzenia inwestycji, a następnie spłaty zadłużenia, remontowania i utrzymania drogi. Wszystkie te działania finansowane są tylko z opłat za przejazd. Koncesjonariusz nie korzysta z subwencji czy dotacji ze środków publicznych.
Przedstawiciele SAM wskazują, że po zawarciu umowy koncesyjnej w 1997 r. i rozpoczęciu poboru opłat za przejazd, spółka pierwszą dywidendę wypłaciła w 2016 r., a kredyty zaciągnięte na początku umowy spłaciła ok. 2020 r., jednocześnie ponosząc ryzyko związane m.in. z natężeniem ruchu.
W czwartek spółka Stalexport Autostrady podała, że w latach 2016–25 Skarb Państwa zyskał na wpływach z koncesji blisko 1 mld zł. W 2025 r. płatności na rzecz SP wyniosły ponad 226 mln zł, natomiast w 2026 r. ich wartość na 30 czerwca wyniosła 105,4 mln zł.
Grupa SAM w ub. roku sygnalizowała wolę dalszego zaangażowania w odcinek A4 Katowice-Kraków po zakończeniu obowiązującej umowy koncesyjnej. Zarządca powoływał się m.in. na potrzebę rozbudowy autostrady o trzeci pas - powiązaną z natężeniem 50 tys. pojazdów na dobę - deklarując, że jest w stanie zrobić to znacznie szybciej niż zarządca publiczny. Resort infrastruktury parokrotnie wykluczył taką możliwość.
Grupa Stalexport Autostrady koncentruje dotąd działalność na modernizacji i rozbudowie infrastruktury autostradowej. Firma jest częścią włoskiej grupy kapitałowej Mundys (wcześniej Atlantia), która posiada jej 61,2 proc. udziałów.
Na początku lipca br. zarząd spółki ogłosił zamiar zwołania walnego zgromadzenie ws. ewentualnej uchwały o obniżeniu kapitału zakładowego poprzez obniżenie wartości nominalnej akcji z 75 gr do 1 gr. W ten sposób do podziału między akcjonariuszy spółki w połowie 2027 r. mogłyby trafić blisko 183 mln zł