Jak zapowiada Ryszard Rębilas, prezes Kolei Małopolskich - ma być tak samo wygodnie i często, jak w przypadku trasy do Wieliczki, którą przewoźnik obsługuje od przeszło pół roku.
"chcielibyśmy w godzinach dowozowych 5-9 rano jeździć co pół godziny. Później w środku dnia co 60 minut i ponownie co 30 minutach w godzinach tzw. "powrotach" z pracy. Na trasie do Miechowa może to być trudniejsze, bo tam pierwszeństwo mają pociągi jadące do Warszawy, ale chcielibyśmy się jakoś wkomponować" - tłumaczy Ryszard Rębilas.
Uruchomienie szybkiej kolei do Miechowa jest bardziej pewne. Tam zakończył się już remont torów. Na trasie do Tarnowa prace trwają i jeśli do grudnia nie będzie ona w pełni przejezdna - start Kolei Małopolskich na tym odcinku będzie przesunięty.
Czytaj także: Półmilionowa pasażerka Kolei Małopolskich otrzymała... bilet miesięczny
(Maciej Skowronek/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: