Policjanci z Krakowa, pod nadzorem prokuratury, rozpracowali grupę przestępczą zajmującą się fikcyjnymi przeglądami technicznymi pojazdów. Samochody, głównie sprowadzane z zagranicy, w rzeczywistości nie pojawiały się ani w Polsce, ani na stacjach diagnostycznych.
Śledczy ustalili, że 48-letni mieszkaniec Małopolski rejestrował auta na podstawie nieprawdziwych badań technicznych. Współpracował z diagnostami, którzy potwierdzali przeglądy bez udziału pojazdów. Według ustaleń proceder trwał od 2019 roku i objął około 5,5 tysiąca samochodów. Mężczyzna został tymczasowo aresztowany.
Zatrzymano także dwóch diagnostów z Podkarpacia i Lubelszczyzny. Usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz przyjmowania łapówek.
Podczas przeszukań zabezpieczono blisko 430 dowodów rejestracyjnych. Wobec diagnostów zastosowano dozór, poręczenia majątkowe i zakaz wykonywania zawodu.
Zatrzymanym grozi do 10 lat więzienia. Sprawa jest rozwojowa.