Jak poinformowała PAP zastępca Prokuratora Rejonowego w Gorlicach Arleta Osikowicz, w toku śledztwa przesłuchano już wszystkich pokrzywdzonych i świadków. Prokuratura wciąż nie otrzymała jednak ostatecznej opinii dotyczącej stanu zdrowia psychicznego podejrzanego.
– W związku z tym zgromadzony materiał dowodowy nie pozwala obecnie na zakończenie postępowania – przekazała prokurator.
Yurii K. usłyszał cztery zarzuty. Dwa dotyczą czynnej napaści na policjantów i pracowników ochrony, trzeci – kierowania gróźb karalnych wobec uczestników imprezy, a czwarty – spowodowania lekkich obrażeń ciała u jednego z uczestników wydarzenia. Mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów. Grozi mu do 10 lat więzienia.
Do zdarzenia doszło 16 lipca podczas Łemkowskiej Watry w Zdyni. Według ustaleń śledczych nietrzeźwy mężczyzna wyciągnął nóż i groził nim innym uczestnikom wydarzenia. Interweniowali pracownicy ochrony.
Jeden z ochroniarzy został trzykrotnie ugodzony nożem – w udo, rękę i plecy. 37-latek trafił do szpitala. Jak ustalono, obrażenia naruszyły czynności jego narządów na okres krótszy niż siedem dni.
Według prokuratury Yurii K. zaatakował także interweniujących policjantów, wymachując w ich kierunku nożem. W chwili zdarzenia miał ponad 1,5 promila alkoholu we krwi.
Podczas przesłuchania podejrzany wyjaśnił, że nie pamięta dokładnie przebiegu wydarzeń i nie potrafi wytłumaczyć swojego zachowania.
Śledczy wykluczyli, aby motywem jego działania była przynależność narodowa lub etniczna uczestników Łemkowskiej Watry. W toku postępowania nie zmieniono kwalifikacji prawnej zarzucanych mu czynów ani nie uzupełniono zarzutów.
Łemkowska Watra w Zdyni w powiecie gorlickim jest jednym z najważniejszych i najstarszych wydarzeń kulturalnych społeczności łemkowskiej w Polsce. Organizuje ją Zjednoczenie Łemków.