- Spaleniu uległ materiał izolacyjny - mówi w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową starszy kapitan Paweł Polak z małopolskiej straży. - Przy dojeździe na miejsce widać było już dym wydobywający się z dachu. Po 15 minutach po przybyciu na miejsce pożar był zgaszony.
- Ustalane są przyczyny pożaru oraz szacowane straty - powiedział marszałek województwa małopolskiego Witold Kozłowski (filharmonia jest istytucją województwa). Dodał, że gdyby pożar się bardziej rozprzestrzenił, wywołałoby to bardzo duży problem. - Na pewno wesprzemy filharmonię - zadeklarował.
- Nie wyklucza się przypadkowego zaprószenia ognia, bo właśnie dziś trwały prace przy instalacji oddymiania - dodał Michał Drewnicki, rzecznik marszałka województwa.
Na miejsce, oprócz marszałka województwa małopolskiego, przyjechały władze instytucji oraz przedstawiciel firmy wykonującej remont.
Pożar w Filharmonii Krakowskiej. Ogień pojawił się na poddaszu przy instalacji oddymiania, ale został już ugaszony. Sala ucierpiała tylko od wody użytej do gaszenia. Służby będą badać przyczynę. Nie wyklucza się przypadkowego zaprószenia ognia, gdyż budynek jest w czasie remontu. pic.twitter.com/HahkOgmLYc— Michał Drewnicki (@MichalDrewnicki) February 6, 2020
Nie wiadomo, czy pożar ma związek z trwającym w budynku filharmonii remontem. Prace były prowadzone między innymi na dachu gmachu.
Przed laty w filharmonii doszło do o znacznie poważniejszego pożaru. W 1991 roku w ogniu stanęła sala koncertowa. Zniszczone zostały wówczas nowe organy.
RK/IAR/bp