Zdjęcie ilustracyjne/ Fot. Pexels.
Czego dowiesz się z tej rozmowy:
- Każdy dodatkowy rok pracy po osiągnięciu wieku emerytalnego może zwiększyć przyszłą emeryturę średnio o około 8 proc.
- ZUS wskazuje, że współczesne osoby 50+ i 60+ są dłużej aktywne zawodowo i żyją znacznie dłużej niż poprzednie pokolenia.
- Polska w najbliższych latach będzie mierzyć się z poważnym niedoborem pracowników wynikającym ze zmian demograficznych.
- Starsi pracownicy mają być coraz ważniejszą częścią rynku pracy, ale wymaga to większej elastyczności ze strony pracodawców.
- ZUS ostrzega przed rosnącą skalą dezinformacji dotyczącej emerytur, składek i funkcjonowania systemu ubezpieczeń społecznych.
Posłuchaj rozmowy Jacka Bańki z Barbarą Owsiak.
Dłuższa praca oznacza wyższą emeryturę
Barbara Owsiak tłumaczy, że wysokość emerytury w nowym systemie zależy przede wszystkim od dwóch elementów: sumy odłożonych składek i momentu przejścia na emeryturę. Im później kończy się aktywność zawodową, tym wyższe może być świadczenie, bo zgromadzony kapitał dzielony jest przez przewidywaną liczbę miesięcy życia po przejściu na emeryturę.
Rozmówczyni zwraca uwagę, że różnice między emeryturami kobiet i mężczyzn wynikają nie tylko z poziomu wynagrodzeń, ale także z wieku przechodzenia na emeryturę. Według wyliczeń ZUS każdy dodatkowy rok pracy po osiągnięciu wieku emerytalnego może podnieść świadczenie średnio o około 8 procent. Osoby, które mimo nabycia uprawnień emerytalnych pozostają aktywne zawodowo, korzystają również z podatkowej ulgi PIT-0. Dyrektor Owsiak tłumaczy:
Emerytura to jest ilość odłożonych składek na naszym koncie emerytalnym. Potem te składki dzielimy na dalsze średnie trwanie życia. Czyli im później przejdę na emeryturę, to wtedy to, co mamy w mianowniku, nam się zmniejsza i wpływa potem na wyższą emeryturę. (…) Mamy takie wyliczenia, że jeżeli pozostajemy rok dłużej na rynku pracy po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego, to jest to około osiem punktów procentowych.
„Sześćdziesiątka” nie oznacza dziś końca aktywności
Owsiak przekonuje, że zmienia się zarówno długość życia, jak i sposób funkcjonowania osób po 50. i 60. roku życia. Jej zdaniem współcześni pięćdziesięciolatkowie wyglądają, pracują i żyją zupełnie inaczej niż jeszcze dwie czy trzy dekady temu.
Jak podkreśla, wydłużenie życia Polaków jest widoczne również w danych ZUS. W porównaniu z końcem lat 90. średnia długość życia wzrosła o około siedem lat dla kobiet i osiem lat dla mężczyzn. Owsiak zwraca uwagę, że coraz więcej osób dożywa 100 lat, a społeczne wyobrażenie starości przestaje odpowiadać rzeczywistości:
50 plus, 60 plus to jest taki moment, kiedy jesteśmy w pełni potencjału zawodowego. Naprawdę dużo możemy jeszcze zrobić. (…) Te 60 lat to nie jest koniec kariery zawodowej. Ale z drugiej strony pracodawca powinien spojrzeć na taką osobę jak na osobę z kapitałem, z wielkim doświadczeniem, która ma dystans do różnych napięć zawodowych.
Polska będzie potrzebowała starszych pracowników
Dyrektor przypomina, że Polska stoi przed poważnym problemem demograficznym. Według prognoz w ciągu najbliższej dekady z rynku pracy może zniknąć około czterech milionów osób, podczas gdy nowych pracowników będzie znacznie mniej.
Dziś pracuje około 860 tysięcy emerytów, a Polska z wynikiem 13,1 proc. aktywnych zawodowo osób w wieku emerytalnym mieści się w europejskiej średniej.
W ciągu najbliższej dekady cztery miliony osób zejdą z rynku pracy, a wejdą na rynek pracy tylko dwa miliony osób. I będziemy mieć poważną lukę, jeżeli chodzi o osoby pracujące. (…) W państwach skandynawskich jest coś takiego jak kultura silver economy i tam rzeczywiście dużo więcej osób w wieku emerytalnym nadal jest aktywnych zawodowo.
- mówi Owsiak.
Rynek pracy musi się dostosować do osób 50+
Barbara Owsiak mówi także o programie „Aktywni 50+” i wynikach badań dotyczących starszych pracowników. Z analiz Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych wynika, że osoby po pięćdziesiątce są zainteresowane dalszą pracą, ale oczekują większej elastyczności i lepszego dostosowania warunków zatrudnienia.
Chodzi nie tylko o organizację czasu pracy, ale także o ergonomię stanowisk czy możliwość łączenia doświadczenia starszych pracowników z energią młodszych zespołów. Owsiak podkreśla, że wielopokoleniowe zespoły przynoszą pracodawcom konkretne korzyści.
Wielopokoleniowa załoga to jest naprawdę duża korzyść dla pracodawcy. Mamy dynamiczny, młody zespół, który rzeczywiście jest pełen energii, ale to doświadczenie pracownika starszego, w połączeniu z tym dynamizmem, jest bardzo korzystne. (…) Dobrze byłoby, żeby pracodawca dał temu pracownikowi możliwość bardziej elastycznej pracy, żeby miał też czas na odpoczynek i reset.
- przypomina dyrektor Owsiak.
ZUS ostrzega przed dezinformacją i mitami
Niestety, system emerytalny (i sam ZUS) również bywa celem dezinformacji. Barbara Owsiak mówi, że w internecie funkcjonuje wiele stron podszywających się pod oficjalne portale Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, a część dezinformacji dotyczy zarówno bezpieczeństwa świadczeń, jak i zasad działania systemu:
Jest bardzo dużo dezinformacji dotyczącej ubezpieczeń społecznych. (…) Jedna rzecz to oczywiście ta, że ZUS zbankrutuje i nie będzie pieniędzy, nie ma emerytur, więc po co odkładać. ZUS funkcjonuje od 82 lat, wypłacał emerytury nawet w czasie wojny. (…) Inna rzecz to przekonanie, że „płacę na ZUS”. Nie płacę na ZUS. Płacę na siebie, na swoje ubezpieczenia społeczne.