Autorstwa Nieznany - Biblioteka Narodowa, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=153626536
Jaki był Stanisław Przybyszewski?
Powrót Stanisława Przybyszewskiego nie jest przypadkiem. Projekt realizowany w ramach Narodowego Programu Rozwoju Humanistyki, ukończony po siedmiu latach intensywnej pracy, przywraca polskiej kulturze pisarza, który przez dekady pozostawał na marginesie. Nie jest przypadkiem, że ten powrót dokonuje się w ramach Festiwalu Conrada, pisarza, z którym Przybyszewski nigdy się wprawdzie nie spotkał, ale który w jednym z listów wymienił go obok siebie i Apollinaire’a jako tworzącego w języku obcym.
W polskiej świadomości Przybyszewski długo funkcjonował jako czarna legenda, dekadent, skandalista. Tymczasem jego znaczenie w kulturze europejskiej przełomu wieków było ogromne. Tworzył po niemiecku, a jego pierwsze teksty wywoływały dyskusje. Był nazywany "najbardziej fascynującą postacią niemieckiego fin de siècle’u".
Dopiero teraz Stanisław Przybyszewski wraca do rodzimej kultury z należną mu powagą i kontekstem. Nie sposób jednak mówić o pisarzu bez dotknięcia jego biografii. Chociaż to właśnie zbytni biograficzny redukcjonizm zaszkodził jego twórczości. O ile jego życie, burzliwe związki z Martą Foerder, Dagny Juel, Jadwigą Kasprowiczową, karmiło wyobraźnię publiczności, o tyle jego dzieła zepchnięto w cień.
To właśnie motyw grzechu, winy i odkupienia czyni jego pisarstwo zaskakująco bliskim naszej epoce. W swoich powieściach eksplorował mroczne rejony ludzkiej psychiki, antycypując refleksje Freuda. Jego świat to przestrzeń nieustannego napięcia między popędem a duchowością, między pragnieniem a karą.
(cała rozmowa do posłuchania)
Pisarz czasu kryzysu
Stanisław Przybyszewski nie jest pisarzem dla wszystkich. Warstwa językowa jego utworów jest dość specyficzna, ale pod nią kryje się przenikliwy opis epoki, która utraciła wiarę w stabilność człowieka. To epoka człowieka histerycznego, epoka, która szuka nowego sensu po rozpadzie dawnych struktur.
Jego bohaterowie to istoty rozdarte, przepełnione winą, które próbują odnaleźć siebie w świecie pozbawionym pewności. Nowe wydanie dzieł Przybyszewskiego otwiera możliwość na nowo go "oswoić".
Co w takim razie czytać? Dobrą propozycją jest powieść "Dzieci nędzy". Opowieść o chorej rodzinie, która staje się metaforą skażonej ludzkości. To historia o winie, dziedziczności zła i upadku człowieka. Innym tropem mogą być "Dzieci szatana". Książka o szatanie końca XIX wieku, który staje się anarchistą i nihilistą, ucieleśnieniem destrukcji dla samej destrukcji. Miłośnicy sztuki znajdą wiele w powieści "Krzyk", opowieść o artyście i próbie namalowania przez niego obrazu, który byłby symbolem życia. Z kolei "Mocny człowiek", sensacyjno-kryminalna trylogia o dziennikarzu przywłaszczającym cudzy manuskrypt, pokazuje Przybyszewskiego z późnego okresu, autora, który potrafił połączyć ambicję artystyczną z atrakcyjną fabułą. Nie można też zapominać o jego dramatopisarstwie – "Śnieg", "Złote runo", "Mściciel" – ani o wczesnych poematach. Jest to trudna, wysoko artystyczna literatura.
Dlaczego dziś czytamy Przybyszewskiego?
Jego literatura odsłania to, co wciąż aktualne: lęk, samotność, rozpad więzi, poczucie winy i duchową tęsknotę. To pisarz czasu kryzysu, a więc pisarz także naszej epoki. Jego powrót to nie tylko gest historycznej sprawiedliwości wobec zapomnianego twórcy. To również okazja, by przyjrzeć się sobie w jego ciemnym, przenikliwym zwierciadle.
"Przybyszewski wraca. Po co nam dziś meteor sprzed stu lat?" – to pytanie tytułowe festiwalowego panelu ma swoją prostą odpowiedź. Meteory, choć gasną, nigdy naprawdę nie znikają. Wracają, gdy znów robi się ciemno.
Spotkanie odbędzie się 22 października 2025 o godz. 16.00 w Auli Collegium Novum.