Choć gama związków o działaniu witaminy E jest szeroka, w kosmetykach wykorzystywany jest wyłącznie jeden z nich – α-tokoferol. Dr hab. Renata Szymańska, prof. AGH z Wydziału Fizyki i Informatyki Stosowanej sprawdza, czy skuteczność i stabilność preparatów można polepszyć, zastępując go niedawno odkrytym przez nią homologiem o obiecujących właściwościach.
Właściwości witaminy E wykazuje nie jeden, ale aż osiem występujących w naturze związków. Należą do nich α-, β-, γ-, δ-tokoferol oraz α-, β-, γ-, δ-tokotrienol. Wszystkie łączy tożsamy schemat budowy, w którym można wyróżnić pierścieniowy układ chromanolowy – tzw. głowę, oraz dołączony do niej izoprenoidowy łańcuch boczny – tzw. ogon.
Będące homologami tokoferole i tokotrienole odróżnia od siebie obecność u tych drugich trzech podwójnych wiązań w łańcuchu bocznym. Poszczególne homologi (α, β, γ, δ) odbiegają natomiast od siebie pozycją i ilością grup metylowych (CH3) tworzących „głowę”.
Mimo szerokiej grupy dostępnych form witaminy E, w kosmetykach stosowany jest wyłącznie α-tokoferol. Jest on również jedynym homologiem witaminy E, który człowiek dobrze przyswaja wraz z pożywieniem. Jednak ostatnie badania nie tylko pozwoliły wskazać niewykorzystany dotąd potencjał pozostałych związków, ale też dopisać do rodziny witaminy E nowych członków.
Swój udział ma w tym dr hab. Renata Szymańska, prof. AGH, która w toku pracy doktorskiej przygotowywanej na Uniwersytecie Jagiellońskim opisała dwie nieznane wcześniej formy witaminy E: plastochromanol-8 oraz jego hydroksylową pochodną.