W Galicji urzędnicy austriaccy wiedzieli co raz więcej o przygotowaniach do powstania szlacheckiego i dlatego dyskretnie zachęcali chłopów do organizowania nocnych wart i czujności (…) Emisariusze TDP przygotowujący grunt pod przyszłe powstanie prowadzili wśród chłopów propagandę powstańczą, jednak ponieśli zupełną porażkę. Adresaci nie tylko nie zawierzyli szlacheckim emisariuszom, ale czuli się zaniepokojeni pomysłem walki z cesarzem. (…) Choć władze austriackie, na czele ze starostą tarnowskim, rzeczywiście zachęcały chłopów do organizowania grup zbrojnych w celu powstrzymania i rozbicia powstańców, jednak to nie administracja zaborcza zorganizowała bunt chłopów, Zorganizowali się sami. Ich aktywność była autentyczna, bo ich ból był prawdziwy. Przez dziesięciolecia zebrało się wiele zlej krwi i dlatego doszło do okrutnych aktów, wynikających z chłopskiego poczucia krzywdy i chęci odwetu „

W 1846 roku przegrała idea powstania ogólnonarodowego i trójzaborowego. Z wielkich zamierzeń powstało skromne przedsięwzięcie (…) Nieudane powstanie krakowskie i rabacja umocniły nastroje lojalistyczne wśród polskich konserwatystów. Polityka krakowskich ugodowców oraz Wielopolskiego w Królestwie w początkach lat sześćdziesiątych czerpała swoje ideowe natchnienie z pamięci o bratobójczej wojnie w Galicji



A.Chwalba -” Rok 1846 i powstanie krakowskie” w: „Historia Polski 1795 – 1918, Krakow 2000, A. Chwalba W. Harpula „Król chłopów” Szela w „Cham i pan. A nam prostym zewsząd nędza?” Kraków 2022 - fragmenty