Równość zaczyna się od wspólnej zabawy. Sylwia Chutnik o książce „Dżinsy na parapecie”
Jak mówić dzieciom o równości, wolności i sprawiedliwości społecznej, żeby nie zabrzmiało to jak szkolna lekcja? Sylwia Chutnik sięga do wspomnień z własnego dzieciństwa i pokazuje, że wielka historia może opowiadać się także przez zapach kościelnych kwiatów, marzenia o lalce Barbie, podwórkowe zabawy i dżinsy suszące się na parapecie. Jej książka „Dżinsy na parapecie. O równości dla dzieci” to nie tylko podróż do końca lat 80., lecz także opowieść o wartościach, które powinny znajdować odzwierciedlenie w codziennych działaniach.
Sylwia Chutnik miała dziesięć lat, kiedy w Polsce rozpoczęła się transformacja ustrojowa. Dorastała na warszawskim Żoliborzu, w otoczeniu, w którym polityka nie była abstrakcyjnym tematem z telewizji. Wśród jej szkolnych koleżanek i kolegów były dzieci opozycjonistów, a rozmowy dorosłych o nadchodzących zmianach przenikały do codzienności najmłodszych.
Autorka wraca do tamtego czasu nie z perspektywy historyczki, która porządkuje daty i wydarzenia, lecz dziewczynki, dla której wielka polityka przeplatała się ze sprawami zupełnie zwyczajnymi. Zapachami, smakami, muzyką i przedmiotami, które zapadają w pamięć. Wspomina czekoladopodobne słodycze, przysmaki przywożone z zagranicy, pachnące gumki do ścierania, wymarzone piórniki i lalkę Barbie. W tych szczegółach rozpoznają własne doświadczenia dorośli czytelnicy, a młodsi mogą odkryć świat, który wyglądał zupełnie inaczej niż ich dzisiejsza codzienność.
Równość, którą trzeba przełożyć na działanie
Wspomnienia nie służą jednak wyłącznie odtwarzaniu atmosfery minionej epoki. Najważniejszym tematem książki jest równość rozumiana jako konkretne doświadczenie, a nie tylko wzniosłe hasło.
Jednym z przełomowych wspomnień Chutnik jest historia kolegi z niepełnosprawnością, który z powodu barier architektonicznych nie zawsze mógł uczestniczyć w podwórkowych zabawach. Kiedy poprosił, by wymyślić taką formę zabawy, w której wszyscy mogliby uczestniczyć na równych prawach, dzieci musiały zmienić sposób myślenia i działania. Dla autorki była to lekcja równości znacznie bardziej zrozumiała niż samo powtarzanie tego słowa.
To właśnie dziecięca perspektywa pozwala opowiedzieć o trudnych wartościach bez moralizowania. Zdaniem pisarki najmłodsi często intuicyjnie rozumieją potrzebę wspólnej zabawy, porozumienia i bycia razem mimo różnic. Dopiero z czasem uczymy się budować między sobą mury i dostrzegać podziały, które wcześniej nie musiały mieć znaczenia.
Jacek Kuroń i dżinsy na parapecie
W książce ważne miejsce zajmuje Jacek Kuroń, którego Sylwia Chutnik pamięta nie tylko jako działacza opozycyjnego i polityka, lecz także jako sąsiada. Zainteresowanie sprawiedliwością społeczną łączyło się u niego z gotowością do działania. Gdy ktoś przychodził z problemem, Kuroń potrafił zapytać: „No dobrze, to co z tym zrobimy?”. Dla autorki to postawa szczególnie aktualna także dzisiaj, gdy publiczne dyskusje nierzadko kończą się na komentarzach i wyrażaniu frustracji.
Tytułowe dżinsy na parapecie nawiązują do codzienności Kuronia, który nie przywiązywał szczególnej wagi do eleganckiego stroju ani materialnego prestiżu. Suszone na parapecie spodnie stają się symbolem jego podejścia do życia: ważniejsze od tego, co się posiada i jak się wygląda, są idee, wartości oraz konkretna troska o innych.
W książce pojawiają się także inne postaci i wydarzenia związane z historią Polski. Nie są jednak przedstawiane wyłącznie jako pomniki. Autorka pokazuje je z bliska, przez pryzmat dziecięcych obserwacji, codziennych gestów i wyobraźni. Dzięki temu wielka historia spotyka się z historią o przedmiotach, marzeniach i relacjach.
Nie tylko sentymentalna podróż do 1989 roku
„Dżinsy na parapecie” nie są nostalgicznie idealizowaną opowieścią o czasach, w których wszystko miało być prostsze. Chutnik przypomina, że zmiana ustrojowa przyniosła nie tylko nadzieję, większy wybór produktów i nowe możliwości, lecz także trudne doświadczenia, w tym utratę pracy i zderzenie oczekiwań z ekonomiczną rzeczywistością.
Autorka nie chce sprowadzać historii do prostego podziału na złą przeszłość i lepszą teraźniejszość. Zależy jej na pokazaniu, że rzeczywiste życie nie mieści się w tak jednoznacznych ocenach. Podobnie jest z wolnością i równością: samo ogłoszenie ważnych zasad nie oznacza jeszcze, że wszyscy mogą z nich korzystać na równych prawach.
Wspomnienia z dzieciństwa stają się więc punktem wyjścia do rozmowy o współczesności. Dzisiejsze dzieci dorastają w świecie, w którym dużą rolę odgrywają popularność, porównywanie się z innymi, presja konsumpcji i obecność w mediach społecznościowych. Chutnik nie chce przeciwstawiać sobie dwóch pokoleń ani przekonywać, że kiedyś było lepiej. Zwraca jednak uwagę na potrzebę zachowania tego, co w dziecięcych relacjach szczególnie cenne: ciekawości drugiego człowieka, wspólnoty i radości z bycia razem.
Wolność, równość i solidarność nie powinny pozostawać jedynie słowami. Ich znaczenie ujawnia się dopiero wtedy, gdy przekładają się na nasze decyzje i zachowanie wobec innych.
Pamięć zapisana w obrazach
Osobisty charakter książki podkreślają ilustracje Joanny Rusinek. Artystka wykorzystała technikę kolażu, łącząc rysunki z archiwalnymi fotografiami i materiałami z rodzinnego albumu autorki. Powstała w ten sposób dodatkowa, wizualna opowieść o dzieciństwie Sylwii Chutnik i realiach tamtych lat.
Pisarka mogła sięgnąć także do własnego pamiętnika, prowadzonego już w opisywanym okresie. Zapisy pomogły jej wrócić do dawnych emocji i spojrzeć na wydarzenia z perspektywy małej Sylwii, choć autorka podkreśla, że pamięć jest zawodna, a osobiste wspomnienia zawsze noszą ślad indywidualnego doświadczenia.
Książka „Dżinsy na parapecie. O równości dla dzieci”, wydana przez Agorę, może być zatem spotkaniem kilku pokoleń. Dorośli odnajdą w niej szczegóły własnej przeszłości, dzieci poznają świat sprzed epoki smartfonów, a wspólna lektura może stać się pretekstem do pytań o to, jak kiedyś wyglądało życie i co z dawnych doświadczeń pozostaje ważne do dziś.
Bo najważniejsza lekcja tej opowieści nie dotyczy wyłącznie historii Polski. Dotyczy tego, jak zauważać innych i co możemy zrobić, by nikt nie został wykluczony z zabawy — ani z życia społecznego.