- Polska jest miejscem dla seniorów, ale nie zawsze zapewnia im dobrostan.
- Największym zagrożeniem dla jakości życia jest izolacja społeczna.
- Rozproszenie rodzin osłabia naturalne sieci wsparcia.
- Seniorzy mają zasoby psychiczne, które pomagają im radzić sobie z kryzysami.
- Kluczowe dla dobrostanu są relacje i aktywność społeczna.
- A
- A
- A
Dłuższe życie, ale mniej relacji. Psycholog o prawdziwym wyzwaniu starości
Polska jest krajem, w którym ludzie się starzeją i chcą starzeć, ale to nie wystarcza, żeby mówić o niej jako o przestrzeni dobrej dla seniorów. Jak podkreśla psycholożka, dr hab. Iwona Sikorska, o jakości życia decydują przede wszystkim relacje — ich obecność lub brak. To właśnie sieć kontaktów, a nie tylko warunki materialne, rozstrzyga dziś o tym, czy starość jest czasem spokoju, czy izolacji. "Źródłem samotności nie jest wyłącznie wiek, tylko zmiany społeczne. Mobilność, migracje i rozproszenie rodzin sprawiają, że naturalne więzi słabną. Seniorzy coraz częściej pozostają sami — nie dlatego, że nie mają bliskich, ale dlatego, że ci bliscy są fizycznie daleko" - mówiła na naszej antenie dr Sikorska.Czy Polska jest krajem dla seniorów — między miejscem a jakością życia
Pytanie o to, czy Polska jest krajem dla osób starszych, nie sprowadza się do prostego „tak” lub „nie”. Jak podkreśla dr hab. Iwona Sikorska, odpowiedź zależy od tego, jak rozumiemy samo pytanie — czy chodzi o miejsce życia, czy o warunki, jakie ono oferuje w starości.
Na poziomie egzystencjalnym odpowiedź jest oczywista: to przestrzeń, w której ludzie się starzeją i z którą są związani. Jednak z perspektywy psychologicznej istotne staje się pytanie o dobrostan — o to, czy osoby starsze mają zapewnione warunki do życia w poczuciu sensu, bezpieczeństwa i relacji.
Jeżeli powiemy sobie na takim poziomie potocznym, egzystencjalnym, to oczywiście Polska jest krajem dla osób starszych, bo jeśli ktoś się tutaj urodził, to chciałby też tutaj być seniorem — to jest jego miejsce. Natomiast pytanie brzmi: czy ten kraj jest przygotowany, czy spełnia potrzeby i czy senior jest w dobrostanie w tym okresie życia? I myślę, że właśnie o tym powinniśmy rozmawiać
- tłumaczy dr Sikorska.
Bywa, że starość oznacza samotność. Czy tak rzeczywiście jest? Rozmówczyni wyraźnie oddziela samotność jako potrzebę od samotności jako problemu. Czas spędzony ze sobą jest niezbędny w każdym wieku — także w starości, która naturalnie sprzyja refleksji, podsumowaniom i bilansowaniu życia. Problem zaczyna się wtedy, gdy samotność przestaje być wyborem, a staje się stanem wymuszonym brakiem relacji:
Czas spotkania z samym sobą jest absolutnie konieczny — i dzieci, i młodzież mają go dziś za mało, bo są ciągle stymulowane. Tak samo w dorosłości, a już szczególnie w wieku senioralnym. Natomiast rozumiem, że pytamy o ten wymiar nadmierny — i rzeczywiście proporcje osób, które nie mają kontaktu społecznego, są duże. A to właśnie kontakt i sieć wsparcia są kluczowe dla dobrostanu człowieka.
Rozpad bliskości — społeczeństwo w ruchu, seniorzy w miejscu
Źródłem samotności nie jest wyłącznie wiek, ale zmiany społeczne. Mobilność, migracje i rozproszenie rodzin sprawiają, że naturalne więzi słabną. Seniorzy coraz częściej pozostają sami — nie dlatego, że nie mają bliskich, ale dlatego, że ci bliscy są fizycznie daleko. Kontakty istnieją, jednak mają inny charakter: są rzadsze, mniej codzienne, mniej „żywe”.
Te kontakty oczywiście są — przez telefon, przez internet, odwiedzamy się — ale jest ich mniej. A to ma ogromne znaczenie, bo dla dobrostanu człowieka kluczowy jest właśnie kontakt społeczny i sieć wsparcia
- mówi Iwona Sikorska.
Doświadczenie pandemii przyniosło zaskakujące wnioski. Choć była to sytuacja potencjalnie najbardziej zagrażająca seniorom, to właśnie oni — jako grupa — często radzili sobie psychicznie lepiej niż młodsi.
Z jednej strony pojawił się lęk i ostrożność, które w części przypadków utrzymały się także po pandemii. Z drugiej — doświadczenie życiowe pozwoliło wielu seniorom zachować dystans i nie traktować sytuacji jako ostatecznej katastrofy.
Wyniki badań pokazują pewien paradoks. Z jednej strony wiele osób reagowało lękowo i ten lęk pozostał. Natomiast seniorzy jako grupa wiekowa wyszli z pandemii obronną ręką w porównaniu z młodymi. Mieli dystans — mówili: przeżyłem wojnę, przeżyłem kryzysy, to też minie. Tego dystansu młodsi często nie mieli
- wyjaśnia rozmówczyni.
Mądrość jako efekt wieku — zgoda na złożoność świata
W starości pojawia się szczególny rodzaj spokoju, który nie wynika z braku problemów, lecz z innego sposobu ich rozumienia. Sikorska opisuje to jako efekt rozwoju — coś, co jest wpisane w ludzką naturę. To moment, w którym człowiek przestaje oczekiwać jednoznacznych odpowiedzi i zaczyna akceptować sprzeczności. Ta zdolność buduje poczucie równowagi:
Ten spokój, który przychodzi wraz z wiekiem, nazywamy mądrością. Ona opiera się na myśleniu dialektycznym — że coś może być jednocześnie takie i takie, że świat nie jest czarno-biały. I w pewnym sensie jest to wpisane w nasz rozwój, że z wiekiem to przychodzi.
Rozmówczyni wskazuje także na wyraźne różnice między kobietami a mężczyznami w sposobie przeżywania starości. Dotyczą one zarówno aktywności, jak i radzenia sobie z utratą roli zawodowej. Kobiety częściej budują życie na wielu obszarach — relacjach, aktywnościach, rolach społecznych — co daje im większą elastyczność w momencie przejścia na emeryturę. Mężczyźni częściej koncentrują się na pracy, co po jej zakończeniu może prowadzić do poczucia utraty sensu:
Mężczyźni często inwestują całe życie w jeden obszar, na przykład pracę. I kiedy ona się kończy, pojawia się poczucie degradacji. Kobiety natomiast dzielą swoje zaangażowanie na różne obszary, więc kiedy jeden z nich znika, mają inne. Dlatego łatwiej się odnajdują.
Relacje można budować od nowa — aktywność jako odpowiedź
Choć rozpad tradycyjnych więzi jest faktem, gościni podkreśla, że nie oznacza to braku możliwości budowania nowych więzi. Ważne jest zaangażowanie w aktywności społeczne — edukacyjne, wolontariackie, międzypokoleniowe. To właśnie tam seniorzy mogą odzyskać poczucie sensu i przynależności.
To, co jest ważne we wszystkich badaniach nad starością, to korelacja dobrostanu z siecią społeczną. Jeżeli tej sieci nie ma w rodzinie, można ją budować gdzie indziej — poprzez uniwersytety, kursy, wolontariat. To naprawdę działa
- przekonuje dr Sikorska.
Najgłębszym źródłem dobrostanu okazuje się poczucie bycia potrzebnym. Bardzo wyraźnie widać to w relacjach międzypokoleniowych, gdzie seniorzy nie tylko dają, ale też otrzymują — energię, sens, kontakt.
Seniorzy, którzy angażują się jako wolontariusze przy pracy z dziećmi, mówią o ogromnej satysfakcji. Czują się potrzebni, a jednocześnie czerpią energię z kontaktu z młodymi. To działa w obie strony
- puentuje rozmówczyni.
Komentarze (0)
Najnowsze
-
20:38
Albo partia, albo stanowisko w spółce. Czy pomysł Trzaskowskiego coś zmieni?
-
20:00
Pozwy, sondaże i polityczne starcia. Tak zaczyna się walka o Kraków
-
19:05
Pechowy dzień polskich slalomistów w MŚ juniorów i U-23… zakończony medalem!
-
18:12
Udane kwalifikacje Polek w Krakowie. Drugie miejsce Aleksandry Mirosław
-
17:42
Gorlice na start! Rozpędzamy „Małopolskę na dwóch kółkach”
-
17:23
Tragedia w Skawinie. Nie żyją cztery osoby. Są wstępne ustalenia policji
-
16:31
Rób zdjęcia, oznaczaj nas i wygrywaj!
-
15:41
W Krakowie powstała komisja, która zbada wykorzystywanie dorosłych w Kościele
-
15:21
"Mam ochotę skakać!". Pani Weronika z Krakowa wygrywa pierwszy rower w wakacyjnej akcji Radia Kraków
-
14:35
Straty na 15 milionów złotych. Śledczy wiedzą, od czego zaczął się pożar hali
-
14:27
Koniec sporu w Aglomeracji Tarnowskiej? Zarząd z absolutorium
-
14:27
Serial "Proud". Młodość, hedonizm i odpowiedzialność
-
14:24
Seks dobry, galeria rozkoszy i archiwum zmysłów, rusza nowy program Hanki Wójciak
-
13:45
Kampania w Krakowie trwa, choć wyborów jeszcze nie ogłoszono. Co na to prawo?
-
13:26
Trudny weekend dla pasażerów komunikacji miejskiej w Nowej Hucie
-
13:21
Mieszkańcy protestują, budowa trwa. Spór o „Wioskę Smerfów” w Zakopanem
-
13:07
Teatr wraca na ulicę. Ulica Festival pod hasłem "La Strada"
-
13:05
Zakopane wreszcie z uchwałą krajobrazową. Przepisy już obowiązują
-
12:10
Prokurator Piotr Kosmaty: wpisać zakaz propagowania banderyzmu do Kodeksu Karnego
-
10:45
Kraków prof. Agnieszki Chłosty-Sikorskiej - Służba zdrowia - odc. 3. - Niewidzialny wróg. Choroby zakaźne w powojennym Krakowie