Przecenianie swoich umiejętności, rozmowy przez telefon, rutyna, alkohol - to kilka grzechów głównych, które na swoim sumieniu mają polscy kierowcy. Co w nas wstępuje kiedy wsiadamy za kółko? Jak to się dzieje, że spokojna na co dzień osoba, za kierownicą staje się agresywna? Jakie cechy powinien mieć dobry kierowca? 22 lipca Sylwia Paszkowska rozmawiała z dr. hab. Antonim Wontorczykiem - Kierownikiem Pracowni Psychologii Transportu w Instytucie Psychologii Stosowanej Uniwersytetu Jagiellońskiego, autorem książki Niebezpieczne zachowanie kierowców. Psychologiczny model regulacji zachowań w ruchu drogowy.
- A
- A
- A
Co w nas wstępuje za kółkiem?
Przed hejnałem: Mamy świetną opinię o wlasnych umiejetnosciach i jednocześnie cieszymy sie znacznie gorszą opinią w oczach innych - to krótka charakterystyka polskich kierowców. Z sondaży wynika, że mamy lepsze mniemanie o sobie niż mieszkańcy Europy Zachodniej, co niestety nie znajduje potwierdzenia w statystykach wypadków.Antoni Wontorczyk: W samochodzie czujemy się w sposób szczególny i wyjątkowy. Samochód daje nam poczucie anonimowości i zwykle czujemy się w nim „jak u siebie w domu”. Zwykle też jazdę postrzegamy w kategoriach bardzo optymistycznych i pozytywnych, co jest naturalne.
Negatywne postrzeganie otoczenia, jakim jest droga, rzadko się zdarza u kierowców. Nie jeździlibyśmy gdybyśmy spodziewali się, że przydarzy się nam coś złego.
Uważam, że polscy kierowcy w niewielkim stopniu różnią się od kierowców innych krajów. Niestety warunki na polskich drogach sprzyjają temu, że możemy sobie pozwolić czasem na jakieś nonszalanckie zachowania, gdyż często uchodzą one bezkarnie, pod warunkiem oczywiście, że nie kończą się to tragicznie. To jest główny powód tego, że kierowcy pozwalają sobie na nieodpowiedzialne zachowania. Na drogach brakuje policji, patrole policyjne są sporadyczne, zdarzają się przy okazji większych akcji ale to jest za mało. W wielu krajach Europejskich udowodniono zależność, że zwiększona liczba patroli policyjnych na drogach to automatycznie mniejsza ilość wypadków.
Sylwia Paszkowska: Ciągle słyszymy o tragicznych wypadkach spowodowanych np. przez osoby będące pod wpływem alkoholu, narkotyków, słyszymy o brawurze, totalnej bezmyślności i braku odpowiedzialności. Po części wynika to z tego, że sankcje i kary, które są nakładane na kierowców są zbyt niskie. To jest też wina niedostatecznego kształcenia kierowców. Dostajemy prawo jazdy raz na zawsze i nie jesteśmy zobowiązani do tego, żeby doskonalić swoje umiejętności, przypominać sobie przepisy ruchu drogowego.
Antoni Wontorczyk: To prawda, ta kwestia trochę kuleje u nas. W wielu innych krajach położony jest bardzo silny akcent na szkolenie kierowców, na edukację, nie tylko na etapie zdobywania uprawnień. My w Polsce uczymy w zasadzie tylko kierować pojazdem i to na poziomie bardzo podstawowym. Nie uczymy bezpiecznego zachowania na drodze. Tylko niektóre szkoły jazdy, te bardziej odpowiedzialne przekazują elementy takiej wiedzy nowym kierowcom. W innych krajach kładzie się też nacisk na to, żeby powszechnie edukować społeczeństwo w tym zakresie, żeby tę edukację rozpocząć już od szkoły podstawowej. Służy to temu, żeby osoby młode później jako dorośli posiadały potencjalną wiedzę na temat różnych przyczyn, które mogą być potencjalnie zagrażające. Myślę, że takie podejście do sprawy jest potrzebne bo dałoby pewną świadomość, że zachowania, jakie przejawiamy w ruchu drogowym są wyjątkowe i musimy się liczyć z ich konsekwencjami. U nas dla przykładu kierowcy często nie zdają sobie sprawy jak bardzo niebezpieczna jest rozmowa przez telefon podczas jazdy. Jest to jedno z bardzo poważnych zagrożeń w ruchu drogowym i nie ma znaczenia czy ktoś używa zestawu głośno mówiącego, to też jest niebezpieczne.
Komentarze (0)
Brak komentarzy
Najnowsze
-
22:09
20 mln zł ze Strefy Czystego Transportu. Kraków rozważa parkingi P+R i zakup nowych pojazdów
-
21:52
Zaćmienie Słońca nad Krakowem. Tak wyglądało niezwykłe zjawisko
-
21:46
Zaginął 13-letni Tomasz Plutecki z Andrychowa. Policja prosi o pomoc
-
21:14
Tymczasowy areszt pod lupą. Czy sprawa rolnika pokazuje problem systemowy?
-
20:19
Spór o zatokę "Kiss & Ride" przy dworcu w Zakopanem. Taksówkarze skarżą się na mandaty
-
19:21
Wyciek danych medycznych. Poszkodowanych może być blisko 19 mln osób
-
18:52
Marek Dragosz: o zachwycie pomeczową sceną z mundialu... i nie tylko
-
18:36
Marcin Nałęcz-Niesiołowski: rowerzysta - koncertowy!
-
18:16
Basen na Rynku i kosmiczny plan z Radomiem. Marta Ratuszyńska chce rządzić Krakowem
-
16:54
Sprawa kolonii w Gorlicach trafiła do prokuratury. Śledczy analizują materiał policji
-
16:28
Źródło wiedzy – Obciążenie – Fetysz? O nazistowskiej architekturze w Krakowie
-
16:25
Najpierw rysie, teraz żbiki. Wyjątkowe nagranie z sądeckich lasów
-
16:19
Szkoła w Pawęzowie koło Tarnowa jednak zamknięta podczas remontu. Rodzice zaskoczeni
-
15:52
Muzyka, taniec i śpiew. Przed nami 57. Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich
-
15:07
Brak zasięgu, zła jakość połączeń, problemy z mobilnymi płatnościami. Władze Piwnicznej apelują do UKE
-
14:46
Kraków wśród najlepszych miast świata dla pokolenia Z. Jako jedyne miasto z Polski
-
10:45
Kraków prof. Agnieszki Chłosty-Sikorskiej - Służba zdrowia - odc. 9. - Kraków leczył wodą. Historia dwóch zapomnianych uzdrowisk
-
10:45
Kraków prof. Agnieszki Chłosty-Sikorskiej - Służba zdrowia - odc. 8. - Zniknęły rodzinne apteki. Jak PRL zmienił farmację w Krakowie
-
15:05
Dieta a zdrowa skóra. Fakty, mity i to, co naprawdę działa
-
10:45
Kraków prof. Agnieszki Chłosty-Sikorskiej - Służba zdrowia - odc. 7. - Bez nich medycyna nie mogłaby istnieć