Jak działają Centra Zdrowia Psychicznego?
Centra Zdrowia Psychicznego obejmują konkretny obszar – w Krakowie są to poszczególne dzielnice miasta. Jak tłumaczy prof. Cechnicki, centrum ma łączyć różne formy pomocy: oddział całodobowy, opiekę dzienną, poradnię, zespół leczenia środowiskowego oraz punkt koordynacyjny dostępny dla mieszkańców bez skierowania.
– „Na Kopernika można przyjść z ulicy bez żadnego skierowania i natychmiast dostać plan pomocy – albo szybkiej, albo bardziej długofalowej” – mówi psychiatra.
Nowy model zakłada, że pacjent nie zawsze musi trafiać do szpitala. W wielu przypadkach pomoc organizowana jest poza oddziałem całodobowym – w domu chorego, z udziałem rodziny, terapeutów środowiskowych czy pracowników socjalnych.
– „Nie chodzi o usługę, chodzi o dobrą opiekę” – podkreśla prof. Cechnicki. Jak dodaje, w tradycyjnym systemie psychiatra ma często zaledwie kilkanaście minut na wizytę, podczas gdy centra pozwalają dostosować czas i formę pomocy do potrzeb pacjenta.
„Szpital nie musi zapełniać łóżek”
Jedną z największych zmian jest sposób finansowania. W dotychczasowym modelu szpital tracił pieniądze, gdy łóżka pozostawały puste. Według prof. Cechnickiego prowadziło to do sytuacji, w której system był nastawiony przede wszystkim na hospitalizację.
– „Jeżeli szpital ma puste łóżka, traci budżet i etaty. Dlatego musi wciągnąć wszystkich na te łóżka” – mówi współautor raportu.
W modelu Centrów Zdrowia Psychicznego finansowana jest całość opieki, a nie pojedynczy pobyt w szpitalu. Dzięki temu możliwe jest leczenie środowiskowe i współpraca różnych instytucji.
Profesor Cechnicki zwraca też uwagę na reakcje pacjentów. Jak przypomina, w pierwszych miesiącach tego roku do Rzecznika Praw Pacjenta wpłynęły ponad dwa tysiące skarg dotyczących psychiatrii, ale w regionach objętych działaniem centrów było ich zaledwie dwanaście.
– „Pacjenci zagłosowali nogami, jakiej opieki potrzebują” – ocenia psychiatra.
Co dalej z reformą psychiatrii?
Pilotaż Centrów Zdrowia Psychicznego ma zakończyć się z początkiem 2027 roku. Zdaniem prof. Cechnickiego istnieje jednak ryzyko odejścia od obecnych założeń reformy.
Jak mówi, ministerstwo planuje nowy model organizacji opieki psychiatrycznej, który – według części środowiska – wymagałby kolejnego pilotażu. Obawy budzi także brak planów zwiększenia finansowania psychiatrii oraz brak centralnej instytucji koordynującej reformę.
– „Jest ryzyko, że będzie powrót do tego, co było i chaos” – ostrzega prof. Andrzej Cechnicki.