Porządku i bezpieczeństwa protestujących oraz kierowców pilnowała policja. Wyznaczono objazd przez miejscowość Krzywaczka.
Na Zakopiance, zgodnie z przewidywaniami, tworzyły się korki. Najgorzej było na pasie w stronę Krakowa. Tu sznur samochodów ciągnął się od miejscowości Jawornik.
Protestujący przez pięć minut przechodzili przez przejście dla pieszych - potem policja umożliwiała przejazd samochodom.
Od wtorku rozpoczynają się konsultacje dla mieszkańców z GDDKiA. Drogowcy komentują zamieszanie - zaproponowane warianty to jedynie propozycja. A nowa Zakopianka jest konieczna - chodzi o zwiększającą się liczbę samochodów, a także o poprawę bezpieczeństwa.
Mieszkańcy zapowiedzieli kolejny protest - tym razem w Krakowie przed siedzibą GDDKiA, odbędzie się 1 grudnia o godz. 13.00.
"To jest po prostu absurd"
Sobotni protest mieszkańców w Gaju, również na Zakopiance, przebiegał spokojnie. Pikieta wyglądała w ten sposób, że protestujący przez pięć minut przechodzili przez przejście dla pieszych, potem przejeżdżały samochody. Frekwencja była duża - zebrało się 500 osób. Wszyscy mieli transparenty, gwizdki. Skandowane były hasła - "Nie dla S7", czy "Stop dla S7".
O co chodzi w protestach? Mieszkańcy południowych dzielnic Krakowa i gmin, przez którą ma przebiegać trasa S7, są przeciw planom budowy w proponowanym przez GDDKiA kształcie. Podkreślają, że trasa S7 może doprowadzić do przecięcia gmin na pół, zablokować ich rozwój i nie odciążyć ruchu na Zakopiance.
GDDKiA zapewnia, że przedstawione warianty S7 wynikają z analiz technicznych i ekonomicznych, ale samorządowcy widzą w nich chaos, sprzeczności i brak zrozumienia lokalnych realiów.
Każdy z tych wariantów oznacza wyburzenie kilkuset domów, nawet GDDKiA nie wie ilu; mamy bardzo sprzeczne informacje. I będzie potężne oddziaływanie tej strefy. Proceduje się drogę na tak trudnym geologicznie terenie, na tak mocno zurbanizowanym, a jest ona w ogóle robiona stricte politycznie. Jedna gmina nie udźwignie ciężaru komunikacyjnego całej Polski. To jest po prostu absurd
- tłumaczyli uczestnicy sobotniego protestu.
Odpowiedź Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad na protesty jest niezmienna. Budowa alternatywnej trasy dla Zakopianki jest niezbędna.
To najbardziej obciążona ruchem droga krajowa w Polsce. Za 15 lat będzie tam średnio około 78 tysięcy samochodów na dobę
wyjaśnia Kacper Michna z krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji.
Podobne protesty odbyły się już w piątek 7 listopada, tuż przed długim weekendem, cztery dni po publikacji wariantów trasy S7 Kraków-Myślenice. Łącznie około 200 osób przez godzinę blokowało Zakopiankę w Gaju oraz drogę krajową nr 94 w Wieliczce.