Wiele z nich zostało już odnalezionych i wróciło do domów, niektóre czekają w schroniskach, wiele jest też nadal błąkających się i próbujących znaleźć drogę do domu. "W nowy Rok trafiło do nas 17, prawdopodobnie spłoszonych psów" - mówi Agnieszka Gryźniak ze Schroniska dla psów przy ulicy Rybnej.
Wystraszone psy nie muszą być w miejscu gdzie mieszkają, mogą uciec bardzo daleko. Dlatego najlepiej jest dzwonić do schroniska, a ogłoszenia dawać nie tylko na swoich osiedlach. Można też dzwonić do gmin ościennych, bo i do tamtejszych schronisk pies mógł trafić.
Osoby nadal poszukujące swoich psów mogą też zostawić ogłoszenie ze zdjęciem na stronie krakowskiego schroniska. Zaginione zwierzę łatwiej będzie je rozpoznać.
Katarzyna Maciejczyk/bp