Jeden z miejskich skwerów w Tarnowie ma zostać poświęcony ofiarom OUN-UPA z Wołynia i Małopolski Wschodniej. Władze miasta pozytywnie zaopiniowały wniosek w tej sprawie, o którego realizację od lat zabiegało tarnowskie Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Wschodnich.
Przez wiele lat problemem było znalezienie odpowiedniej lokalizacji. W kwietniu tego roku członkowie Towarzystwa ponownie zwrócili się do magistratu i Rady Miejskiej z propozycją upamiętnienia ofiar, wskazując skwer u zbiegu ulic Szkotnik i Klikowskiej. Tym razem ich inicjatywa spotkała się z przychylnym stanowiskiem prezydenta miasta.
Bardzo wiele miast już to uczyniło. Tarnów jest jednym z ostatnich, które nie upamiętniło jeszcze tej tragedii. Dlatego ponownie złożyliśmy ten wniosek i wreszcie spotykamy się z pozytywnym odzewem władz miasta. Skwer miałby nosić nazwę „Skwer Ofiar OUN-UPA 1939–1947”, ponieważ właśnie w tych latach ludność polska doświadczała agresji ze strony tych formacji
– mówi Witold Miś, prezes tarnowskiego Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Wschodnich.
Prezydent Tarnowa Jakub Kwaśny przyznaje, że na jego decyzję wpłynęły również ostatnie kontrowersje wokół nadania jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”.
To jest dobry moment, żeby do tego przystąpić. Chociażby ze względu na nastroje, które po stronie ukraińskiej pojawiają się w związku z gloryfikacją osób czy formacji, które dla nas są bolesne i trudne. O historii w Polsce i w Tarnowie dobrze pamiętamy. Nie wstydzimy się jej i warto pamiętać także o tych trudnych kartach naszej przeszłości
– podkreśla prezydent Tarnowa.
Jakub Kwaśny poinformował również, że zwrócił się już do Rady Miejskiej oraz Rady Osiedla Strusina i Piaskówka o wydanie opinii w sprawie nadania skwerowi nazwy „Skwer Ofiar OUN-UPA 1939–1947”.
Aby nazwa została oficjalnie przyjęta, zgodę muszą jeszcze wyrazić radni osiedlowi oraz Rada Miejska w Tarnowie.