Otrzymaliśmy wyniki badań wody, nie ma obecności bakterii pod prysznicami naszego Parku Wodnego w Tarnowie. Zleciliśmy badania także w innym laboratorium. Nie mamy żadnych sygnałów, powtarzam żadnych sygnałów, że legionella jest w naszym obiekcie
- przekonuje w rozmowie z Radiem Kraków Arkadiusz Marszałek, dyrektor Tarnowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.
Pływalnia została otwarta dziś po południu.
Przypomnijmy, że tarnowski Park Wodny był zamknięty od ubiegłego tygodnia - pod prysznicami miała tam zostać wykryta legionella. Wcześniej doszło do fatalnej pomyłki. Laboratorium wykonujące badania wody pomyliło próbki i miasto zamknęło nie ten basen, który powinno.
Dziś już wiemy, że w obu miejskich basenach w Tarnowie nie ma żadnej groźnej bakterii. To jednak nie kończy sprawy - prokuratura bada, czy absurdalna pomyłka z zamknięciem nieodpowiedniej pływalni mogło zagrażać zdrowiu mieszkańców.
Urzędnicy tarnowskiego magistratu nie kryją, że stracili zaufanie do laboratorium, z firmą w trybie natychmiastowym zerwana została umowa. Już wcześniej Jakub Kwaśny, prezydent Tarnowa, w rozmowie z Radiem Kraków przyznał, że jest możliwość, że pobrane wcześniej próbki wody wcale nie pochodziły z Tarnowa.
Arkadiusz Marszałek ostrożnie komentuje te przepuszczenia:
Nie mogę udowodnić w tym momencie, ale mogło tak się zdarzyć.
Kiedy Park Wodny był zamknięty przeprowadzono w nim dezynfekcję.
Mimo że nie było ani jednego klienta, musieliśmy stale prowadzić proces uzdatniania wody basenowej. Wykonywaliśmy też dezynfekcję w pomieszczeniach sanitarnych, a także prace oczyszczające i przeglądowe. Konieczne było również przegrzewanie instalacji ciepłej wody użytkowej przy użyciu środków chemicznych
- opowiada Marszałek.
Po zerwaniu umowy z poprzednim laboratorium Tarnowski Ośrodek Sportu i Rekreacji już prowadzi rozmowy o współpracy z innym laboratorium, które będzie teraz przeprowadzać rutynowe badania wody w tarnowskich pływalnia. Pierwsze takie badania mają zostać wykonane w przyszłym tygodniu.