- A
- A
- A
Jesienią tarnowianie zapłacą więcej za ciepłe kaloryfery. P.o. prezesa MPEC: To nie przez brak spalarni
To, że tarnowian czeka 20-procentowa podwyżkę opłat, przyznał podczas konferencji prasowej, pełniący obowiązki tarnowskiego MPEC-u Piotr Augustyński. Jak już informowaliśmy w Radiu Kraków, po 28 latach prezesem spółki nie chciał być już dalej Krzysztof Rodak. Jego zdaniem po ostatnich decyzjach miasta, MPEC znajdzie się w złej sytuacji finansowej i nie będzie w stanie wybudować spalarni śmieci oraz przeprowadzić transformacji energetycznej. Podczas konferencji prasowej zaprzeczali temu prezydent Tarnowa Roman Ciepiela oraz tymczasowo pełniący obowiązki prezesa MPEC Piotr Augustyński.Odchodzący prezes MPEC Krzysztof Rodak, obwinia za obecną sytuację spółki i utratę finansowania dla spalarni śmieci, władze miasta, które nie porozumiały się z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w sprawie pozostania wśród udziałowców Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Z tego powodu miejska spółka będzie musiała wypłacić NFOŚiGW ponad 40 milionów złotych z tytułu umarzanych akcji oraz wypłaty dywidendy z zysków spółki. Po wyjściu funduszu ze spółki przestaje być także aktualna umowa na 145 milionów złotych pożyczki oraz na 20 milionów złotych dotacji do budowy spalarni.
Krzysztof Rodak nie chce być już prezesem MPEC. Wszystko z powodu konfliktu z prezydentem Tarnowa o wizję
Prezydent Ciepiela przekonywał podczas konferencji prasowej, że podjął rozmowy z funduszem, ale jego zdaniem warunki stawiane przez NFOŚiGW byłyby zbyt dużym ryzykiem dla miasta.
"Narodowy fundusz postawił jeden bardzo kategoryczny warunek. Jeżeli spalarnia nie będzie oddana do użytku w 2027 roku, to należy wypłacić wynagrodzenie NFOŚiGW według reguły: inflacja plus 2 procent. Proszę policzyć, jakie to byłby kwoty od 37 milionów do roku 2027. I teraz oceniliśmy, jakie jest ryzyko spełnienia się takiego warunku. I ono niestety jest wysokie. Ponieważ nie ma decyzji środowiskowej, nie wiemy jak zachować się konkurencja. Pojawią się inicjatywy budowy innej spalarni także w regionie tarnowskim. Grupa Azoty mówi o tym publicznie. Nie wiemy, jakie będą formuły formalno-prawne. Na naszych oczach następuje też zmiana prawa w zakresie gospodarki odpadami. Co prawda dziś nie ma obowiązku kupowania świadectw emisji CO2 dla spalarni odpadów, ale nie wiemy, czy to się nie zmieni po roku 2030, a więc ryzyko jest ogromne".
Prezydent Tarnowa przypominał też, że już 20 i 10 lat temu zakładano, że Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przestanie być udziałowcem MPEC-u w połowie 2021 roku. "Więc tutaj nie ma żadnego zaskoczenia". Roman Ciepiela przekonywał również, że 37 milionów złotych z tytułu umarzanych akcji, które MPEC musi wypłacić NFOŚiGW, nie mogły być wydatkowane na inne cele niż budowa spalarni. Więc jego zdaniem, w tej chwili, nie zdestabilizuje to pracy miejskiej spółki. Bo i tak wcześniej planowała ona finansowanie najważniejszych inwestycje z kredytów i pożyczek.
Prezydent Ciepiela, podkreślił, że nadal liczy na budowę spalarni części odpadów, które nie da się posegregować. Na razie jednak nie wie skąd dokładnie, po wyjściu z MPECU narodowego funduszu, można by wziąć na nią pieniądze. Tłumacząc się tym, że trudno o tym teraz mówić skoro spółka nie ma prawomocnej decyzji środowiskowej dla tej inwestycji oraz jej projektu, więcej zdaniem Romana Ciepieli, trudno przewidywać ile będzie kosztowała.
Cały czas ogromnie rosną za to koszty świadectw, które MPEC musi płacić za spalanie węgla w swojej elektrociepłowni. I tym właśnie p.o. prezesa spółki Piotr Augustyński uzasadnia konieczność podwyżek za ciepło. "To nie jest ani wina prezesa Rodaka, zarządu, rady nadzorczej, prezydenta czy ogólnie MPEC-u. W tej chwili to jest 57 euro za tonę, a spółka planowała, że będzie to 30 euro, a jeszcze w tamtym roku było to 25 euro za tonę. Więc widać to, że same te koszty CO2 powodują to, że będą podwyżki. Oczywiście należy temu przeciwdziałać i w perspektywie czasu ograniczać to CO2. Na dzień dzisiejszy, to nie jest spowodowane temu, że nie ma spalarni i że wyszedł narodowy fundusz. To po prostu się dzieje. W ciepłownictwie w całej Polsce".
Jeśliby jednak Tarnów już teraz miał spalarnie śmieci, to dzięki temu uniknąłby części kosztów za emisję CO2. Instalacja ta miałaby zapewniać dzięki spalaniu części odpadów około 20 procent zapotrzebowania na ciepło dla miasta. Dlatego też im szybciej powstanie, tym lepiej. Tymczasem jak przekonywał prezydent Ciepiela, jeszcze poprzedni zarząd MPEC zakładał, że może się to stać nawet dopiero za 6-7 lat.
Tymczasem przewodniczący Rady Nadzorczej MPEC Piotr Augustyński, który został oddelegowany do czasowego kierowania spółką, dodaje, że wniosek o zmianę taryf za ciepło do prezesa Urzędu Regulacji Energetyki złożył jeszcze poprzedni zarząd z prezesem Rodakiem. Jej zatwierdzenie jest spodziewane we wrześniu i jesienią tarnowianie mogą się spodziewać podwyżek.
Piotr Augustyński, podkreślił również, że jak tylko MPEC otrzyma uzasadnienie wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego, który uchylił decyzję środowiskową dla budowy tarnowskiej spalarni śmieci i nakazał jej poprawienie, to spółka niezwłocznie zabierze się za te prace.
Decyzja środowiskowa dla tarnowskiej spalarni do poprawy
Komentarze (0)
Brak komentarzy
Najnowsze
-
21:05
Czy istnieją „toksyczni rodzice”? O mechanizmach w relacjach rodzinnych
-
20:27
Jak skutecznie zacząć sprzedawać na Allegro?
-
19:40
Wzruszające chwile w Zakopanem. Pożegnanie Kamila Stocha
-
19:26
Lista Niezapomnianych Przebojów Not: 1598 11.01.2026
-
18:38
Kamil Stoch: sportowo weekend był do niczego, emocjonalnie zostanie ze mną do końca życia
-
18:13
Intensywne opady śniegu. Obowiązują ostrzeżenia II stopnia IMGW i alert RCB
-
17:54
Zima uderzyła z pełną mocą: Śnieżny paraliż na Krzyżówce pod Krynicą
-
17:51
Awarie wodociągowe w kilku miejscach Krakowa
-
17:05
Kacper Tomasiak jedenasty w konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich w Zakopanem, wygrał Anze Lanisek
-
15:46
Analiza danych, AI i zdrowie. Collegium Medicum UJ startuje z nowym kierunkiem
-
15:29
Tatry: pracowity początek roku dla TOPR; 23 osoby potrzebowały pomocy
-
14:05
Katarzyna Kawa z Krynicy współbohaterką finału United Cup. Iga Światek zawiodła
-
14:04
Nie tylko Lajkonik. O wiecznie żywym folklorze miejskim Krakowa
-
13:57
Hip-hop zamiast moralizowania. Jak mówić do młodych o uzależnieniach, sporcie i odpowiedzialności
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze