Jak podkreślają władze miasta, samorząd nie ma narzędzi prawnych, by zablokować taką inwestycję.
– Jeżeli firma będzie chciała wybudować spopielarnię, nie możemy jej tego zabronić – mówi zastępca prezydenta Tarnowa Maciej Włodek. – Zgodnie z obowiązującymi przepisami, w tym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, jeśli wszystkie wymagania formalne zostaną spełnione, organ administracyjny nie ma podstaw do wydania decyzji odmownej – dodaje.
Plany budowy spopielarni wzbudzają jednak niepokój wśród mieszkańców dzielnicy Krzyż. Radny Józef Gancarz zaapelował do prezydenta miasta o unieważnienie przetargu, argumentując to dobrem lokalnej społeczności.
– Mieszkańcy Krzyża budują tu swoje domy, nie mając świadomości, że w tym miejscu może powstać spopielarnia zwłok. W bezpośrednim sąsiedztwie znajdują się budynki mieszkalne oraz działki budowlane, których wartość może drastycznie spaść – mówi radny. Jak dodaje, inwestycja może mieć również negatywne skutki psychologiczne dla mieszkańców.
– To ogromna strata dla dzielnicy, która już teraz jest obciążona sąsiedztwem składowiska odpadów – podkreśla.
To już druga próba tej samej firmy dotycząca budowy spopielarni w Tarnowie. Jesienią ubiegłego roku przedsiębiorstwo planowało budowę domu pogrzebowego z krematorium w rejonie cmentarza w Mościcach, jednak po protestach mieszkańców wycofało się z inwestycji. Teraz przedsiębiorca przeniósł swoje zainteresowanie do innej części miasta.