- Efekt, jaki udało się nam wychwycić, był prawie natychmiastowy. Zmiany były na tyle nagłe, że zaskoczyły nawet nas. Mieliśmy dwa testy psychologiczne. Jeden patrzył bardziej na uwagę, jak dziecko szybko reaguje. Drugi był na niecierpliwość, brak samokontroli. W dni, kiedy jest większy smog z diesla, czyli dwutlenek azotu, dzieci robią więcej błędów, dłużej reagują. To wskazuje, że smog z diesli ma natychmiastowy wpływ na uwagę i koncentrację dzieci – powiedział prof. Marcin Szwed, kierownik projektu „Neurosmog”.
Od dłuższego czasu nauka dostarcza coraz więcej dowodów na to, że smog powoduje obumieranie neuronów, co ma długoterminowy wpływ na nasze mózgi. Z badań przeprowadzonych w ramach projektu „Neurosmog” wyłania się jeszcze gorszy obraz sytuacji. Neurotoksyczny wpływ smogu jest natychmiastowy.
Dwutlenek azotu, pochodzący z silników diesla, jest gazem, który roznosi się w stosunkowo niewielkiej odległości kilkudziesięciu czy stu metrów od dróg z dużym natężeniem ruchu. Naukowcy badali również wpływ pyłu zawieszonego PM10, który powstaje przede wszystkim w piecach centralnego ogrzewania opalanych węglem.