Zaczęło się palić gniazdo bocianie. Zadzwoniłem po straż, do elektrowni. Trzeba było naprawić awarię, ściągnąć gniazdo. Strażacy przyjechali, zablokowali tutaj ruch, zabezpieczyli miejsce. Następnie przyjechali panowie z elektrowni. Żeby usunąć awarię, ściągnęli gniazdo
- relacjonują mieszkańcy, na których działce zapaliło się gniazdo.
Energetycy z Tauron Dystrybucji poinformowali, że gniazdo zostanie w niedługim czasie przeniesione we współpracy z ornitologami.
Po dokładnej analizie sytuacji, ale też rozmowach z mieszkańcami i konsultacjach z ornitologami, zapadła decyzja o przeniesieniu gniazda na bezpieczną platformę. Zostanie ona zamontowana na słupie oświetlenia ulicznego, aby bociany mogły wrócić na swoje miejsce w sezonie, a sieć energetyczna działała bez zakłóceń
- mówi Renata Szczepaniak z Tauron Dystrybucji.
Firma ma obecnie pod opieką ponad dwa tysiące bocianich gniazd zbudowanych na słupach energetycznych, które są zabezpieczane przez specjalne platformy.
Mieszkańcy boją się, że w nowe miejsce bociany mogą nie trafić. Prof. Michał Ciach z wydziału leśnego Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie jednak uspokaja:
Niedawno odkryto, że ptaki mają biologiczny kompas - to białko, które daje informację, gdzie jest kierunek północny. A jeżeli już wiedzą, gdzie jest północ, wschód, zachód, południe, to wiedzą, dokąd mają lecieć.