Te działki są jednak własnością prywatną. Należą do inwestorów, którzy chcą rozbudować osiedla. Sąd uznał, że miasto nie może wyznaczać terenów zielonych w miejscach, które nie są jego własnością, tym bardziej że w studium, czyli nadrzędnym dokumencie mówiącym o zagospodarowaniu terenu, działki są przeznaczone pod inwestycje.
Urząd Miasta Krakowa zapowiedział już odwołanie od tej decyzji do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Tomasz Bździkot/bp