W trakcie interwencji policjanci zabezpieczyli maczety i inne niebezpieczne przedmioty znajdujące się w samochodzie grupy mężczyzn, z którymi przyjechał 26-latek. W bagażniku auta policjanci znaleźli też ręczny miotacz gazu, oraz kominiarki z emblematami kibicowskimi jednego z krakowskich klubów. Było też kilkanaście puszek farb w sprayu.
Mężczyzna, który malował ściany, spędził noc komendzie. Następnie usłyszał zarzuty uszkodzenia trzech obiektów. Grozi za to do pięciu lat więzienia.