Zdaniem radnych Koalicji Obywatelskiej - jeśli projekt ponownie otrzyma poparcie większości rady - tym razem będzie uchwałą nie do podważenia. Poprzednio wątpliwości wojewody wzbudziły przepisy, na które powoływali się radni. Wśród zastrzeżeń wymieniono także braki formalne, między innymi brak wymaganych badań potrzeb zdrowotnych mieszkańców Krakowa. Na podstawie tych analiz wskazuje się, czy finansowanie z budżetu miasta konkretnych zabiegów - w tym wypadku zapłodnienia metodą in vitro - jest uzasadnione. Poprzednio radni opierali swoje argumenty na badaniach potrzeb mieszkańców... Bydgoszczy. "Jeżeli podejmowana jest taka uchwała, to trzeba zdiagnozować potrzeby, w tym przypadku, mieszkańców Krakowa. Poza tym wymagana jest opinia specjalistyczna prezesa Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, której nie było. Nie było też wniosku o taką opinię. Pojawiała się natomiast opinia dotycząca Częstochowy. A jeszcze osobną kwestią jest to, że w podstawie prawnej wymieniono przepis odnoszący się do uchwał kierunkowych" - tłumaczy Joanna Paździo, rzeczniczka wojewody małopolskiego.
Przypomnijmy, że radni proponują, aby miasto finansowało jeden zabieg zapłodnienia metodą in vitro. Programem miałoby być objętych około stu par mieszkających w Krakowie. Dominik Jaśkowiec - przewodniczący krakowskiej rady miasta i radny klubu Koalicji Obywatelskiej - przekonuje, że nowa uchwała będzie uzupełniona o brakujące dane. "Wszystkie zarzuty wojewody, naszym zdaniem pozorne, wytyczone tylko po to, by tę uchwałę uchylić; dane statystyczne, które sobie zażyczył w zakresie programów zdrowotnych - będą spełnione. Ta uchwała jest przygotowywana i mam nadzieję, że przed wakacjami zostanie przyjęta. I choćby wojewoda bardzo starał się, nie znajdzie podstaw do jej uchylenia. A jeżeli by to zrobił, to będziemy mieć argumenty, by dochodzić swych praw przed sądem administracyjnym" - zastrzega radny.
Na razie trwa gromadzenie danych dotyczących problemu niepłodności wśród mieszkańców Krakowa. Zdaniem Jaśkowca projekt mógłby trafić pod obrady w czerwcu. Głosy "za" uchwałą deklarują wszyscy radni klubu Kraków dla Mieszkańców. Podobnie Łukasz Wantuch z prezydenckiego Przyjaznego Krakowa, choć podkreśla, że nie wierzy w to, że tym razem wojewoda nie uchyli decyzji radnych. "Nie ma znaczenia, jak ta uchwała będzie doskonała, i tak zostanie uchylona przez wojewodę. Moim zdaniem nie ma sensu do tego wracać" - uważa Wantuch.
Głosowanie przeciwko już dziś zapowiada klub Prawa i Sprawiedliwości. Radny Michał Drewnicki podkreślił, że temat jest delikatny, dlatego niezależnie od poglądów - dyskusja w radzie - jeśli uchwała pojawi się na sesji, powinna być wyważona. "To delikatny temat. Mimo że będę głosował przeciw, bo metoda ta moim zdaniem jest na tyle kontrowersyjna, by była finansowana z podatków mieszkańców, to chciałbym zaapelować do wszystkich radnych, by dyskusja na ten temat nie była agresywna. Bo wymagają tego ci mieszkańcy, którzy z tej metody korzystali" - deklaruje Drewnicki.
Dodajmy, że pomysł finansowania zapłodnienia metodą in vitro z kasy miasta pojawiał się już kilka razy. Najpierw nie znajdował dostatecznego poparcia wśród radnych. Ostatnią uchwałę w tej sprawie z września 2019 roku uchylił wojewoda.
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.
Zastrzegamy sobie prawo publikacji wybranych opinii.
(Joanna Orszulak/ko,ek)