Po tradycyjnym juwenaliowym śniadaniu uczestnicy zaczęli gromadzić się przed Klubem Studio przy ulicy Reymonta. Barwny pochód przeszedł ulicami Krupniczą, św. Anny, Gołębią i Wiślną na Rynek Główny.
Tam na studentów i seniorów czekał prezydent Krakowa Aleksander Miszalski, który przekazał im symboliczne klucze do miasta. Oznacza to tradycyjne oddanie władzy nad Krakowem w ręce uczestników Juwenaliów.
Nie zabrakło kolorowych, niecodziennych przebrań. W tłumie pojawił się kilkunastoosobowy legion, człowiek-delfin, a nawet... Jezus z krzyżem zrobionym ze skrzynek po piwie.
"Powiem tak myślę, że największy problem to był przede wszystkim ciężar grzechów ludzkich, które musiałem dźwigać na swoich barkach przede wszystkim studentów" - mówił Radiu Kraków autor nietypowego przebrania.