Agnieszka Radwańska przegrała z Niemką Julią Goerges 5:7, 7:6 (7-5), 4:6 w meczu pierwszej rundy turnieju tenisowego podczas Igrzysk XXX Olimpiady Londyn 2012. To koniec marzeń naszej zawodniczki o medalu w grze indywidualnej.

Niemka zajmuje 24. miejsce w rankingu WTA Tour. Był to ich trzeci pojedynek, a dwa poprzednie wygrała 23-letnia krakowianka bez straty seta. Pokonała Goerges w tym sezonie za każdym razem na twardej nawierzchni: w styczniu w wielkoszlemowym Australian Open 6:1, 6:1 oraz w lutym w Dubaju 7:5, 6:4.

Ten mecz rozgrywano na Korcie Centralnym londyńskiego The All England Lawn Tennis and Croquet Club, przy zasuniętym dachu. Rozpoczął się z 15-minutowym opóźnieniem spowodowanym przez deszcz.



Już na otwarcie spotkania Radwańska straciła swój serwis. Ale później, od stanu 2:4 zdobyła trzy kolejne gemy. Ponownie pozwoliła się przełamać na 5:6. Chwilę później obroniła trzy setbole (od 0-40). Jednak Niemka wykorzystała czwartą okazję, kończąc wymianę plasowanym forhendem w narożnik kortu.

Druga partia była bardzo wyrównana i do końca toczyła się zgodnie z regułą własnego podania. Doszło więc do tie-breaka.

W decydującym secie "Isi" szybko udało się przełamać serwis Niemki, ale ta niedługo później odwdzięczyła się naszej zawodniczce tym samym i było 3:3. Po chwili, przy stanie 4:4 - Radwańska stoczyła długi, zacięty bój na przewagi przy serwisie rywalki. Niestety perfekcyjne zagranie w końcu wyszło Niemce i to ona wygrała na 5:4. Po chwili nerwy poniosły naszą zawodniczkę, która dość szybko przegrała przy gema własnym podaniu.

W boksie teamu Radwańskiej siedzieli m.in. jej ojciec-trener Piotr Robert i trener Tomasz Wiktorowski.

(Kuba Niziński)