Dziwna zawiesina o przykrym zapachu na Wiśle
Najwięcej zawiesiny można zauważyć w pobliżu barek restauracyjnych. Opinie mieszkańców w tej sprawie są podzielone.
– Brzydko to wygląda. Myślę, że ktoś powinien się tym zająć – mówi jedna ze spacerowiczek.
Inna zwraca uwagę nie tylko na wygląd wody, ale także na zapach.
– Wygląda to bardzo źle. Woda sprawia wrażenie brudnej, a zapach jest bardzo nieprzyjemny. Są miasta, jak choćby Paryż, które poradziły sobie z podobnymi problemami i dziś ludzie mogą się tam kąpać – mówi.
Nie wszyscy jednak uważają, że zjawisko powinno budzić niepokój.
– Moim zdaniem to naturalny osad, glony, które pojawiają się tu od lat. Oczywiście miasto mogłoby coś z tym zrobić, choć pewnie wiązałoby się to z kosztami. Myślę jednak, że świadczy to również o tym, że Wisła się oczyszcza i rozwija się w niej życie – ocenia jeden z mieszkańców Krakowa.
Naturalny, niegroźny osad
O sprawie Radio Kraków poinformowało magistrat. Urząd skierował na miejsce pracowników Wód Polskich, którzy sprawdzili, czy zawiesina może stanowić zagrożenie. Jak ustalono, osad ma naturalne pochodzenie. Wody Polskie wyjaśniają, że tego typu zjawiska często pojawiają się w rzekach o niewielkim przepływie wody, zwłaszcza podczas długotrwałych upałów.
– Wysoka temperatura sprzyja rozwojowi glonów, które miejscami tworzą charakterystyczny kożuch lub pianę. Zakwit glonów może powodować powstawanie takiej zawiesiny – wyjaśnia Filip Szatanik z Wód Polskich.
Jak dodaje, choć dla osób spacerujących nad Wisłą zjawisko może wyglądać niepokojąco, nie stanowi zagrożenia.
Wody Polskie nie planują usuwać osadu. Jak podkreślają, jest on zjawiskiem przejściowym.
– To naturalny proces. Wiemy, że nieprzyjemny zapach może być uciążliwy dla mieszkańców, jednak wraz ze wzrostem poziomu i przepływu wody oraz spadkiem temperatury zawiesina powinna zniknąć. Powinno to nastąpić w ciągu kilku dni – zapewniają przedstawiciele Wód Polskich.