Przemarsz rozpoczął się tradycyjnie w siedzibie Wodociągów Miasta Krakowa, gdzie zatrudnionych jest wielu członków orszaku, w tym wcielający się w główną postać Mariusz Glonek. Lajkonik przemierzał trasę prowadzącą do Rynku Głównego.
Jeździec na koniku wykonał swój słynny taniec z chorągwią, a Włóczkowie z tatarami stoczyli taneczną bitwę. Harcom przyglądali się uczniowie szkół i przedszkolaki - też zaprezentowali lajkonikowi swoje orszaki w konkursie na najpiękniejszy dziecięcy orszak lajkonikowy.
Lajkonik harcował na ul. T. Kościuszki oraz odwiedził Bulwar Rodła, aby spotkać się z krakowskimi flisakami. Kolejny istotny przystanek na trasie pochodu to Antykwariat Abecadło przy ul. T. Kościuszki 18U, gdzie Lajkonik uświetnił obchody „Świętowania wielkiej wspólnoty literackiej i czytelniczej”.
Następnie pochód ruszył dalej ulicami Krakowa aż dotarł na Rynek Główny, gdzie wieczorem odebrał haracz. Kto go przekazał?
Byłem proszony, żeby się zająć udrożnieniem trasy, żeby oni mogli przejść bez przeszkód, natomiast w sprawie haraczu jeszcze nikt ze mną nie rozmawiał. Jak mnie poproszą to chętnie
mówił Stanisław Kracik, zarządzający Krakowem komisarz.
I tak właśnie się stało - komisarz przekazał haracz Lajkonikowi. Jak mówił Radiu Kraków Michał Niezabitowski, dyrektor Muzeum Krakowa nie był to pierwszy taki przypadek w historii Krakowa:
W roku 1939 w styczniu złożył rezygnację z bycia prezydentem miasta Mieczysław Kaplicki. Wyznaczono komisarza. Został nim Bolesław Czuchajowski. To była skomplikowana sytuacja polityczna, inna oczywiście rzeczywistość. Takie sytuacje, kiedy mieliśmy komisarzy czy zarząd nad Krakowem, nam się zdarzały, a Lajkonik i tak chodzić musiał.
Zgodnie z pradawnym zwyczajem, uderzenie buławą Lajkonika zapewnia pomyślność na cały rok.
Podobnie jak w poprzednich latach, pochodowi Lajkonika towarzyszyło widowisko na scenie pod Wieżą Ratuszową na Rynku Głównym, w którym wystąpił Tatarski Zespół Taneczno-Wokalny Buńczuk.