Ta sytuacja to nie tylko sekwencja zdarzeń, które można rozpatrywać w kategoriach porażki konkretnych osób lub formacji politycznej. Pomiędzy kresem 22 letniej „ery Jacka Majchrowskiego”, przerwaną kadencją Aleksandra Miszalskiego i oczekiwaniem na wybory nowego Prezydenta lub Prezydentki ujawniła się zupełnie nowa perspektywa o mocno zamglonym horyzoncie.
Inspirowane Sienkiewiczem pytanie „Quo vadis, Cracoviae?” nagle zaczęło się rysować na horyzoncie i staje się coraz bardziej kłopotliwe, a ante portas Krakowa pojawił się kryzys. Aby dotknąć natury tego kryzysu trzeba wejrzeć w przeszłość. Kraków bowiem to miasto, któremu przez całe wieki fortuna sprzyjała. Kazimierz Wielki w swoim przywileju z 1358 r. napisał w preambule: „Kraków, miasto w dobrach sprzyjającego losu górujące nad innymi…”.
W dziejach Polski i Europy Kraków odegrał szczególną rolę. Legenda o początkach miasta należy do mitów założycielskich naszego państwa i narodu, ale także narodów Europy Środkowej. Znsczącą pozycję polityczną Królestwo Polskie zdobyło gdy na Wawelu zasiadali królowie z dynastii Piastów i Jagiellonów. Po lokacji na prawie niemieckim (1257 r.) Kraków stał się silną gminą, mieszczańską wspólnotą wartości. Stadtluft macht frei (powietrze miejskie czyni wolnym) mawiano o miastach prawa magdeburskiego, a Kraków był jednym z najważniejszych miast tej samorządowej wspólnoty. Pomiędzy XIII a XVI w. miasto było potęgą kupiecką, europejskim emporium handlowym.
Kto chciał na Starym Kontynencie zrobić dobry biznes musiał mieć swoich faktorów w Krakowie, mieście, które kontrolowało handel na kierunku wschód i zachód; północ i południe. Aż do kryzysu, jaki zapoczątkowały wojny w 2 poł. XVII w., Kraków był poważną europejską metropolią, potęgą, której w kolejnych wiekach już nigdy nie osiągnął. Gdy Polska upadła u schyłku XVIII w., Kraków był znakiem utraconej wolności.
To tu, pomiędzy Kopcem Kościuszki a Kościołem Mariackim powietrze było wprawdzie mgliste, ale zawsze polskie. Kraków uratował zagrożoną tożsamość. Był jak inkubator, w którym dojrzał rok 1918. Nie przypadkowo właśnie wtedy, po 1866 r., po raz drugi w swej historii stał się gminą samorządową, którą zarządzali ludzie tego formatu jak J. Dietl i J. Leo. Tak powstał nowoczesny Kraków. W 1990 r. po wyborach samorządowych narodziła się trzecia gmina.
To właśnie miasto, w którym od 36 lat żyjemy. Czy to jest miasto sukcesu? Liczby nie kłamią. W 1990 r. z lotniska w Balicach skorzystało 86 tysięcy pasażerów, w 2004 r. – 841 tysięcy, a w 2025 r. – dokładnie 13 248 3551. Podobnych zestawień obrazujących nieprawdopodobny skok rozwojowy Krakowa można podać więcej, i to z wielu obszarów funkcjonowania miasta. W 1990 r. w Krakowie działało 2400 sklepów, w tym 380 prywatnych (16%), a w 1994 r. ich liczba wzrosła do blisko 27 tysięcy (99,9% prywatnych)2. W 1990 r. frekwencja w Muzeum Krakowa wyniosła 125 510 zwiedzających3, a rok 2025 zakończył się wynikiem 1 408 591 osób4. W warunkach kryzysu demograficznego Kraków charakteryzuje się rosnącą populacją, jest liderem przyrostu mieszkańców, wyprzedzając w tej „konkurencji” Warszawę5, a socjologowie prognozują, że ten trend utrzyma się do 2060 r.6
Według GUS w roku 2025 Kraków miał 816 tysięcy mieszkańców przy stopie bezrobocia 2,8%7 (w Polsce 5,7%). Wliczając studentów i emigrantów Kraków to dzisiaj ponad milionowe miasto otoczone pierścieniem aglomeracyjnych miast i wsi. Niech kilka przywołanych liczb wystarczy, aby podkreślić skalę rozwoju Krakowa, który na przełomie XX i XXI w. stał się zupełnie innym miastem w wymiarze zarówno ilościowym, jak i jakościowym. Współczesny Kraków to opowieść o sukcesie, który historyk może porównać jedynie do średniowiecznej potęgi gminy prawa magdeburskiego. Osobiście nie mam żadnych wątpliwości co do tego, że właśnie otworzyło się okienko szansy. To teraz Kraków ma szansę po raz drugi w swej historii wejść do grona miast metropolitarnych. Powoli dobiega zmierzchu świat ukształtowany po Wielkiej Rewolucji Francuskiej, w którym porządek świata regulowały państwa narodowe. Odegrały wspaniałą rolę, ale każdy ustrój ma swój kres. O przyszłości świata będą już wkrótce decydować sieci wielkich miast. Kraków w ostatnich trzech dekadach uzbroił się w metropolitarne atrybuty, ale to nie daje gwarancji wejścia do rodziny światowych metropolii. Jeden z najlepszych historyków Krakowa Jacek Purchla napisał;
Krakowowi nie można dziś odmówić sukcesu. Patrząc bowiem na miasto jako na proces, zasób, potencjał, funkcje, trzeba dziś dostrzec wykorzystanie przez Kraków po 1989 r. momentu historycznego jako szansy na istotną zmianę prorozwojową (…). Kraków w ostatnim czasie wypiękniał, a równocześnie czujemy, że potrzebuje oddechu, że dusi się w gorsecie złego prawa, które – wraz z wulgarnym centralizmem – osłabia jego potencjał rozwojowy. Czy Polska ma dzisiaj pomysł na Kraków?8
Czy Polska ma dzisiaj pomysł na Kraków? Czy to pytanie nie prowadzi nas do zrozumienia natury kryzysu jaki z pewnością kiełkował wcześniej, zanim ukazał się w referendalnym kostiumie w 2026 roku? Ponieważ świat zawsze rozwijał się w rytm nabrzmiewających pytań zadam kolejne;
Czy Kraków, miasto o odkrytym potencjale historycznym, ma być globalnym ośrodkiem turystycznym, którym w rzeczywistości stał się po 2004 r.? Światowe trendy wzrostu turystyki zdają się być nieuchronne, a Kraków współczesny bez tego segmentu gospodarki niezawodnie utonie. Jednocześnie jednak wobec wizji Krakowa jako miasta turystycznego podnoszą się silne głosy sprzeciwu.
Czy koncentryczny, historyczny plan jego rozwoju, wciąż zakorzeniony w lokacji z 1257 r., to kreacja zamknięta, czy też należy szukać nowego impulsu lokacyjnego, którym może stać się np. projekt „Nowa Huta Przyszłości”?
Czy Kraków duszący się w korkach jak każde miasto świata względnego dobrobytu, gdzie liczba samochodów wymyka się zdrowemu rozsądkowi, przetnie węzeł gordyjski dyskusji o metrze oraz czy powstanie wola polityczna, aby rząd centralny wsparł tę inwestycję, która dotyczy drugiego miasta w kraju, najbardziej spośród polskich miast rozpoznawalnego w świecie?
Czy Gmina Miasta Krakowa, która z coraz większym wysiłkiem prowadzi 29 instytucji kultury, podoła wyzwaniu pozostawania największym mecenasem w mieście? Już wiemy, że nie podoła, zatem czy stworzy system, w którym kultura stanie się przedmiotem troski prywatnego kapitału i społecznej, oddolnej energii? Bez ustawowych rozwiązań na centralnym szczeblu, Kraków nie udźwignie roli „stolicy polskiej i europejskiej kultury”. Nie zauważam, aby z tego powodu „warszawa” (z małej litery bo przeciwko Warszawie nic nie mam) odczuwała niepokój.
Czy Kraków jest gotowy na skutki globalnego kryzysu demograficznego, który zapewne wyda wyrok na wiele wyższych uczelni w Polsce? Czy Kraków uniwersytecki obroni się przed skutkami tego wyroku?
Czy geograficzne położenie Krakowa w dolinie Wisły, skutkujące cywilizacyjnym zagrożeniem ekologicznym, spotka się z dobrą wolą i rozwiązaniami legislacyjnymi, które uratują miasto przed smogiem? Emocje związane z wprowadzeniem strefy Czystego Transportu każą w to powątpiewać.
Czy Kraków pozostanie czytelnym znakiem dziedzictwa europejskiego? Czy obroni pozycje miasta dziedzictwa, co sprowadza się do wciąż repetowanych pomysłów na to, aby Krakowowi odebrać Narodowy Fundusz, zarządzany przez Społeczny Komitet Odnowy Zabytków Krakowa?
Czy współczesna architektura Krakowa, zbanalizowana przez budowane w substandardzie deweloperskim apartamentowce, wybije się na kreacje będące elementem wielkich interwencji urbanistycznych? Ostatnia taka interwencja to budowa Nowej Huty, a w centrum Krakowa od wytyczenia Alei Trzech Wieszczów w latach 20. XX w. nic o podobnej skali nie powstało. Nieudana próba zrealizowania fantastycznego pomysłu, zdefiniowania na nowo placu przez Nowym Gmachem Muzeum Narodowego z uwzględnieniem nowej funkcji dawnego hotelu Cracovia każe w to powątpiewać.
Za tymi pytaniami kryją się pytania o charakterze fundamentalnym. Czy Kraków będzie częścią sieci wielkich europejskich miast, w których powstaje nowy mieszczanin, wieszczący kres rewolucji neolitycznej i gatunku Homo Sapiens9? Czy Kraków będzie czynnym uczestnikiem gry o nowego człowieka i jego system wartości? To prawo do wolności każdej jednostki, do jej dobrostanu, do rozumienia wreszcie miasta jako obywatelskiego dobra wspólnego. Czy powietrze Krakowa będzie czyniło wolnym?
dr Michał Niezabitowski
Niniejszy tekst jest oparty na fragmentach książki Michała Niezabitowskiego: „Kraków. Biografia miasta”, która w październiku tego roku ukaże się nakładem wydawnictwa ZNAK.
1 https://www.rynek-lotniczy.pl/wiadomosci/grudzien-w-krakow-airport-26282.html (dostęp: 26.07.2026).
2 M. Niezabitowski, Handel [w:] Encyklopedia Krakowa, t. 1, dz. cyt., s. 477.
3 Tenże, Muzeum Historyczne Miasta Krakowa 1899 – 1996 – 2019, aneks nr 6, Kraków 2021.
4 Intensywny rok Muzeum Krakowa. Podsumowanie działań i planów na przyszłość, 27.01.2026, https://krakow.pl/aktualnosci/307281,33,komunikat,intensywny_rok_muzeum_krakowa__podsumowanie_dzialan_i_planow_na_przyszlosc.html (dostęp: 26.07.2026).
5 To miasto rośnie najszybciej. Warszawa i Gdańsk nie mają szans, 3.06.2026, https://businessinsider.com.pl/gospodarka/sa-nowe-dane-krakow-najszybciej-rosnacym-miastem-w-polsce/ny70tct, data dostępu 12.08.2026.
6 P. Szukalski, Demograficzna przyszłość wielkich miast w Polsce, „Demografia i Gerontologia Społeczna – Biuletyn Informacyjny” 2023, nr 4, s. 1, https://repozytorium.uni.lodz.pl/bitstream/handle/11089/50827/2023-4%20Przysz%C5%82o%C5%9B%C4%87%20wielkich%20miast.pdf?sequence=1&isAllowed=y (dostęp: 26.07.2026).
7 https://krakow.stat.gov.pl/zakladka2/ (dostęp: 26.07.2026).
8 J. Purchla, Miasto i polityka. Przypadki Krakowa, dz. cyt., s. 183 i n.
9 Michał Niezabitowski, Elegia na zmierzch Homo Sapiens. Od cywilizacji rozwoju do cywilizacji dziedzictwa, „Formy XYZ” nr. 10/2021.