Akcję zorganizowano na przystani krakowskiego WOPR-u z okazji Europejskiego Dnia Przywracania Czynności Serca, obchodzonego 16 października. Ratownicy chcą pokazać, że do ratowania życia nie trzeba mieć specjalistycznego przygotowania. Ważne, by wiedzieć, jak zareagować, i nie bać się udzielić pomocy.
– Pomysł zrodził się z tego, żeby przy tej okazji zrobić coś ciekawego, czegoś ludzi nauczyć, porozmawiać o pierwszej pomocy i szeroko pojętym bezpieczeństwie. Podjęliśmy decyzję, żeby zrobić to w nowoczesnej formule. Transmisja na żywo będzie trwała nieprzerwanie co najmniej do godziny 22 – mówi Mateusz Dawidziuk z krakowskiego WOPR-u.
Uczestnicy akcji zmieniają się przy fantomie co dwie minuty. Każdy może spróbować prawidłowego uciskania klatki piersiowej pod okiem ratowników. Wydarzenie można również śledzić podczas transmisji internetowej.
Jak pomóc osobie, u której zatrzymało się serce?
W przypadku nagłego zatrzymania krążenia liczy się szybka reakcja. Jeśli poszkodowany nie reaguje i nie oddycha prawidłowo, trzeba wezwać pomoc pod numerem 112 i jak najszybciej rozpocząć resuscytację krążeniowo-oddechową (RKO).
U osoby dorosłej klatkę piersiową uciska się na środku mostka, w tempie od 100 do 120 razy na minutę, na głębokość około 5–6 centymetrów.
Osoby, które nie potrafią wykonywać oddechów ratowniczych lub nie chcą ich robić, mogą prowadzić resuscytację za pomocą samych ucisków klatki piersiowej. Nie powinny rezygnować z pomocy, bo nawet takie działanie może uratować życie.
Jeśli w pobliżu znajduje się automatyczny defibrylator AED, należy go jak najszybciej przynieść, włączyć i postępować zgodnie z jego instrukcjami. Urządzenie samo oceni, czy konieczne jest wyładowanie elektryczne.
Ratownicy przypominają, że w nagłym zatrzymaniu krążenia najgorsza jest bezczynność. Nawet osoba bez przeszkolenia może pomóc poszkodowanemu, zanim przyjedzie pogotowie.